Co jest w życiu najważniejsze? - książki autorzy - Wydawnictwo Psychoskok
Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualnościCo jest w życiu najważniejsze?

Co jest w życiu najważniejsze?

12 kwietnia 2021 / Agnieszka

Czy w ludzkim życiu – tak bogatym w doznania, w następujące z biegiem lat zmiany, wzloty i upadki – można wskazać coś, co może być naszą niezmienną i pewną opoką? Czymś, do czego zawsze dążymy i czego zawsze pragniemy? Innymi słowy mówiąc – czy jest coś, co jest w naszym życiu najważniejsze?

 

TOP 5 optymistycznych książek ⬇⬇⬇ https://www.psychoskok.pl/aktualnosci/top-5-optymistycznych-ksiazek/

Każdy zapewne wskaże na coś innego. Jednak istnieją pewne uniwersalne elementy naszej egzystencji, których pragniemy, do których nieustannie dążymy, albo też takie, których braku w naszym życiu żałujemy. To właśnie te nieustannie ścigane cele i odczuwane braki są tym, co jest w naszym życiu naprawdę ważne.

 

Książki z pozytywnym przesłaniem ⬇⬇⬇ https://www.psychoskok.pl/aktualnosci/ksiazki-pozytywnym-przeslaniem/

 

W poszukiwaniach tego, co może być w ludzkiej egzystencji najważniejsze warto zwrócić uwagę na sprawę podstawową: życie samo w sobie jest wielką wartością. Jest ono cudem, który umożliwia nam dosłownie wszystko, to my bowiem decydujemy o tym, jak je przeżyć i wykorzystać. Wagę tego piękna i bogactwa możliwości podkreśla w swojej książce „Pisanie po ścianie” Grażyna Krynicka, a puentą owej lektury jest wniosek, że najważniejsze w życiu jest to, do czego wszyscy – świadomie lub nie – dążymy; mowa o pragnieniu bycia  szczęśliwym. Każdy z nas musi się z tym pragnieniem zmierzyć i wziąć za nie (oraz za cale swoje życie) odpowiedzialność.

„Myślę, że warto przeżywać życie na własnych zasadach, bo to, jak już ustaliliśmy, nie tylko kwestia zadowolenia, a nawet szczęścia, ale też odpowiedzialności. A tej nikt od nas nie przejmie, nikt też nas z niej nie zwolni.” (Grażyna Krynicka „Pisanie po ścianie”)

Czytaj dalej

Grażyna Krynicka dzieli się z czytelnikiem zestawem swych przemyśleń nad ludzkim losem i życiem oraz nad tym, co w tym życiu jest najważniejsze. To książka napisana z refleksyjnego dystansu, który – być może – pomoże także i nam nabrać tak czasem brakującej wszystkim właściwej perspektywy. Autorka czyni na kolejnych stronach szereg mądrych, konstruktywnych spostrzeżeń na temat właściwego postrzegania życia, możliwych do wyznaczenia w nim priorytetów i zadań, których wykonanie być może przyniesie każdemu to, co w ludzkiej egzystencji wydaje się być najważniejsze – szczęście. Aby je jednak osiągnąć, musimy mocno dzierżyć w dłoniach ster naszego losu i właściwie nim kierować.

„Życie to droga w pojedynkę, choć też z innymi i wśród innych. Ale rodzimy się sami, umieramy sami i naszą jest sprawą, aby własnego losu z rąk nie wypuszczać.” (Grażyna Krynicka „Pisanie po ścianie”)

Autorka na łamach książki przyznaje, że pisanie jest dla niej opowiadaniem i przekazywaniem czytelnikowi własnego zdziwienia nad wszystkim, co ją otacza. Patrząc na sprawę pod tym kątem wypada chyba przyznać Grażynie Krynickiej rację – życie i otaczający nas świat to cuda, które zawsze są w stanie nas czymś zaskoczyć. Ukryty wniosek na ten temat jest niezwykle prosty, ale jakże ważny: warto jest żyć. Warto doświadczać, przeżywać, a także pozostać w tym wszystkim w zgodzie nie tylko z samym sobą, ale też z innymi wokół nas.

„Wiele osób pytanych o kryteria zadowolenia, a także szczęścia, twierdzi, że jego podstawą jest życie w zgodzie ze sobą.” (Grażyna Krynicka „Pisanie po ścianie”)

 

Rola myśli, emocji i pragnień w procesie kształtowania naszego życia ⬇⬇⬇ https://www.psychoskok.pl/aktualnosci/rola-mysli-emocji-pragnien-procesie-ksztaltowania-naszego-zycia/

Wiemy już zatem mniej więcej tyle, że pragniemy w życiu szczęścia, że powinniśmy do niego dążyć i że w największej mierze to my sami jesteśmy odpowiedzialni za sukces w jego osiągnięciu. Co jednak, jeśli popełnimy gdzieś po drodze błąd? Co jeśli dopiero po czasie zrozumiemy, że owo szczęście wymknęło nam się z rąk? O takiej ewentualności opowiada Aleksandra Bartosik w swojej książce pt. „Na pożółkłym papierze”.

Książkę napisano w formie listów. Ich autorka siedemnaście lat wcześniej porzuciła narzeczonego. Bała się. Czego? Wszystkiego tego, co mogło czekać ich razem. Tak naprawdę bała się jednak zmian… Nie potrafiła pchnąć samej siebie na drogę do ich dokonania. Przykrywała to argumentacją o tym, że chce być wolna, szczęśliwa, że musi odnaleźć coś swojego (w tym miejscu, życiowo patrząc, wstawić można dowolne argumenty – ich wspólny mianownik to mydlenie oczu samemu sobie, bo prawdziwą motywacją do ucieczki jest zawsze strach). Tak mówiła wtedy – po latach jednak zrozumiała, że zrobiła błąd.

„(…) postanowiłam zrezygnować z nas. Bo tak było łatwiej. Nie rozumiałam wtedy, czym jest prawdziwa miłość. Gdybym spróbowała o nas zawalczyć, dziś byłbyś moją siłą.” (Aleksandra Bartosik ‘Na pożółkłym papierze”)

Czytaj dalej

Złych wyborów żałuje się zawsze. To niesamowite, w jaki sposób ludzie czasem sami zabierają sobie to, co dobre. Po latach może nie być odwrotu i zostaje już tylko kilka rzeczy: rozpacz, samotność, żal do samego siebie. A przepaści lat nie da się zasypać. Książka z całą pewnością daje masę powodów do refleksji. Wnioski są chyba proste… Nie warto marnować szans na to, co dobre. Nie warto uciekać. Warto decydować mądrze, nawet i ryzykując, ale nie warto zamiast tego uciekać w strachu. To zawsze będzie kiedyś powodem do tego, żeby żałować.

 

Odzyskaj wewnętrzną równowagę, by znaleźć „klucz” do szczęścia ➡➡➡ https://www.psychoskok.pl/aktualnosci/odzyskaj-wewnetrzna-rownowage-by-znalezc-klucz-szczescia/

 

Żal z powodu straconych szans to jedno a czym innym jest pozostawianie na swojej drodze w połowie załatwionych spraw. Coś takiego bardzo często wiąże się także ze stratami – tracimy w ten sposób wewnętrzną radość, a nierzadko także ważnych dla nas ludzi. Bardzo pięknie i obrazowo pisze o tym Anna Wysocka-Kalkowska w „Tańcu z motylami”.

„W życiu nie wolno zostawiać niedokończonych spraw, a tym bardziej nie wolno zostawiać ludzi, którzy są niezwykle cenni.” (Anna Wysocka-Kalkowska „Taniec z motylami”)

Czytaj dalej

„Taniec z motylami” to historia Zuzanny, która mierzy się z własną przeszłością, z rodzinnymi tajemnicami i z własnym wnętrzem, które – tak naprawdę – musi na nowo poukładać w jedną całość. Książka to historia momentami wesoła, czasami smutna. Przy tym bardzo sugestywnie ukazująca, jak mogą się potoczyć koleje ludzkiego losu. Wniosek z tego płynie taki, że należy wyciągnąć naukę ze wszystkiego, co nas spotyka, lecz zająć należy się tylko tym, na co mamy rzeczywisty wpływ. Tylko tym, co realnie możemy zmienić, ukształtować wedle naszej woli. A względem całej reszty – po wyciągnięciu właściwych wniosków trzeba się z nią po prostu pogodzić.

Anna Wysocka-Kalkowska próbuje nam między wierszami powiedzieć, że bardzo ważne w życiu jest osiągnięcie pewnej wewnętrznej równowagi. Takiego metaforycznego spokoju ducha, który pozwoli nam żyć w zgodzie ze sobą i da nam poczucie, że po drodze podejmowaliśmy właściwe decyzje. Właśnie dlatego warto zamykać do końca wszystkie sprawy, w których bierzemy udział – inaczej mogą nas one prześladować nawet po upływie lat.

Powieść pełna jest wartości, które powinny być w życiu ludzkim najważniejsze. Mowa o takich filarach życia jak przyjaźń, miłość, bezpieczeństwo, dążenie do odnalezienia własnego miejsca w świecie. Autorka operuje narracją złożoną z połączonych skrawków myśli, wspomnień, emocji… Takich metafor jest w książce mnóstwo, a najładniejszą z nich jest ta o tańcu z motylami:

„Piękne, wartościowe życie jest jak taniec z motylami.” (Anna Wysocka-Kalkowska „Taniec z motylami”)

Interesującym podsumowaniem snutych tutaj rozważań może być „Wprost przed siebie. Zbiór opowiadań i autorefleksji” autorstwa Laury Wisiewicz. Trzy przedstawione na łamach książki spojrzenia na ludzki los są bardzo dobrą puentą i konkluzją dotyczącą pytania o to, co tak naprawdę jest ważne w naszym życiu.

Autorka przedstawia nam w książce historie trzech kobiet, które choć diametralnie się od siebie różnią, to jednak łączy je pewien wspólny mianownik: siła kobiecego charakteru. Samo w sobie brzmi to może górnolotnie i zahacza niebezpiecznie o patos, lecz w słowach tych jest sporo prawdy. Opowieści te traktują o różnych kolejach ludzkiego losu, który przewrotnie kieruje nasze kroki w strony, w które sami z własnej woli raczej byśmy nie poszli. Ale tak to już bywa z losem – jest przewrotny i za nic ma nasze pragnienia, nasze potrzeby i nasze szczęście. O to ostatnie zawsze trzeba walczyć.

Czytaj dalej

Każda z trzech głównych bohaterek musi podjąć taką walkę. Raz przeciwnikiem będą kłamstwa z przeszłości, innym razem choroba i niepełnosprawność, a w jeszcze innym przypadku zamek zbudowany na piasku, czyli związek oparty na kłamstwie. Tak na dobrą sprawę nie o treść i nie o sedno problemów każdej z trzech bohaterek tutaj jednak chodzi. W książce Laury Wisiewicz chodzi o coś innego – i to zdecydowanie ważniejszego.

O co takiego? O prawdę. O szczęście. A także o siłę, którą trzeba w sobie odnaleźć, aby o jedno i o drugie walczyć – i wygrać. Najczęściej na przekór przeciwnościom losu i na przekór samemu wszechwładnemu losowi, który tak radośnie jest w stanie rzucać nam kłody pod nogi. Lektura jest mądra i z całą pewnością zasługuje ona na uwagę, albowiem każda z trzech zamieszczonych tutaj opowieści niesie ze sobą pewien morał. Jest on bardzo prosty: nigdy nie należy się poddawać. Zawsze warto wierzyć i walczyć o to, czego się pragnie. I dobrze jest kochać, nawet jeśli czasami to boli. Bez miłości ludzkie życie zdecydowanie traci na wartości.

 

REFLEKSJA NAD ŻYCIEM ➡➡➡ https://www.psychoskok.pl/tag-produktu/refleksja-nad-zyciem/ ➡➡➡ CO CZYTAĆ?

 

Każdy z nas pojmuje sens życia nieco inaczej. Dla jednego najważniejsza jest chwila obecna, inni żyją przeszłością, jeszcze inni skupiają się na dążeniu do tego, co chcą osiągnąć… Czy istnieją tutaj względem rożnych ludzi jakiekolwiek wspólne mianowniki? Jak mogliśmy się przekonać – tak, takowe istnieją. Takim wspólnym mianownikiem jest z całą pewnością dążenie do szczęścia i chęć jego dostąpienia, pragnienie przeżywania go. Istotne jest także to, aby znaleźć w swoim życiu miłość, nie gardzić przyjaźnią i nie przegapić na swojej drodze ani jednego, ani drugiego. Aby to zamierzenie się udało trzeba naprawdę mocno dzierżyć w dłoniach ster swojego losu i starać się podejmować właściwe decyzje. Trzeba dawać innym szanse, być życzliwym, dobrym, a w efekcie żyć w zgodzie ze sobą i z innymi. To nie jest i nie będzie łatwe, ale nikt nam tego nigdy nie obiecywał. Warto jednak podjąć ten trud i wyzwanie – warto zrobić to po to, żeby kiedyś nie musieć czegoś żałować. Życie mamy bowiem wszyscy tylko jedno.