Bezpańska Poetka nie pozwala wstawić się w ramy - rozmowa z Renatą Grześkowiak - książki autorzy - Wydawnictwo Psychoskok
Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualnościBezpańska Poetka nie pozwala wstawić się w ramy – rozmowa z Renatą Grześkowiak

Bezpańska Poetka nie pozwala wstawić się w ramy – rozmowa z Renatą Grześkowiak

21 lutego 2018 / Agata Jankowiak
Wywiad z Renezją, czyli Renatą Grześkowiak. Animatorką kultury, Bezpańską Poetką, która nie pisze pod dyktando, nie czuje i nie tworzy poezji, dostrajając ją do obecnie panujących trendów. Pod pseudonimem Renezja, kryje się poetka i animatorka kultury Renata Grześkowiak. Kobieta wielu znana jedynie z „artystycznego imienia” nadanego przez satyryka Tadeusza Buraczewskiego. Proszę opowiedzieć niewtajemniczonym, kiedy i dlaczego została Pani „przechrzczona”. Proszę także zdradzić, czy lubi Pani swoje „drugie imię”? Może Renata to twardo stąpająca po ziemi realistka, a Renezja to jej wrażliwe, drugie ja?

Uwielbiam moje drugie imię! Tadeusz Buraczewski jest moim pierwszym nauczycielem, pierwszym krytykiem literackim i pierwszą osobą, która skutecznie zadziałała, abym wydała tomik. Sprawił, że uwierzyłam w siebie. Renezja to nic innego jak połączenie Renaty z poezją, zatem łatwe jest do zapamiętania, chociaż są osoby w moim środowisku, które znają mnie tylko jako Renezję i traktują ten pseudonim jako moje jedyne imię. Renezja towarzyszy mi od 2008 roku i podobnie jak mój tatuaż, z roku na rok jest mocniej ze mną zintegrowana.

Renezja – Renata Grześkowiak

Oczywiście nie sposób nie wspomnieć, że określa się Pani także mianem Bezpańskiej Poetki. Dlaczego? Czy tak trudno jest Pani odnaleźć spokojną przestrzeń w szarej codzienności? A może wyczulona na wszelkie emocje dusza nie pozwala Pani poczuć się „wygodnie” w skupionym na banałach tłumie?

W zasadzie, odpowiedź znajdujemy w zadanym pytaniu. Bezpańskość kojarzy się głównie ze zwierzętami, ale w przypadku poetki jest to raczej nieprzynależność do jakiejkolwiek grupy. BP nie pozwala się wstawić w ramy, nie pisze pod dyktando, nie czuje i nie tworzy poezji, dostrajając ją do obecnie panujących trendów. Nawet kosztem braku akceptacji u tzw. „wiodących prym poetów”, w środowiskach poetyckich i związkach literackich, pozostaje wierna sobie i muzyce, która gra w jej sercu. Pisze o rzeczach, być może niemodnych, ale bardzo głęboko związanych z drugim człowiekiem. Jest bezpańska, czyli bez swojego wiodącego, prowadzącego ją nauczyciela/zrzeszenia, ale nie jest bezdomna i nie jest opuszczona, bo grono czytelników, przyjaciół i rodzina w pełni dają jej poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia.

Cały artykuł na stronie: autorzy365.pl

Życie, jakie jest – każdy widzi