Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokFantastyka, Fantasy i Science FictionWigilia Dnia Zmarłych

Wigilia Dnia Zmarłych

Książka dostępna tylko w wersji e-book.

Czy prawdziwa miłość we współczesnym świecie ma jeszcze rację bytu? Czy oddanie za kogoś życia brzmi zbyt romantycznie i heroicznie?

Współczesny świat dla wielu może wydawać się demoniczny. Ci, którzy ulegli pędowi nowoczesności, nawet nie zastanawiają się nad zanikiem najważniejszych, ludzkich wartości.

A gdyby tak zatrzymać się na chwilę i popatrzeć na wszystko z dystansu?

,,Wigilia Dnia Zmarłych” to niezwykła historia, w której refleksja o degradacji człowieczeństwa miesza się z wątkiem miłosnym, a zarazem fantastycznym. Warto dodać, że autor pisząc powieść inspirował się książką Edgara Allana Poe – „Maska śmierci szkarłatnej”.

Główny bohater Oskar jest typem samotnika. Pewnego wieczoru poznaje trójkę nowych znajomych, którzy zapraszają go na bal przebierańców w Halloween. Odbywa się on w niezwykłym zamku. Przez niespodziewany obrót akcji, Oskar zostaje członkiem gangu i wciągnięty w przerażające widowisko… Czy ta historia będzie miała pozytywne zakończenie? Czy w świecie ogarniętym przez zło jest miejsce na prawdziwą miłość?

Trzymająca w napięciu fabuła i niesamowite kreacje bohaterów tworzą mieszankę, którą otacza aura niesamowitości.

Graficzną oprawą książki zajął się Rafał Klaus.

Co tydzień na fanpagu Wigilia Dnia Zmarłych zachęcamy do obejrzenia kolejnych ilustracji z fragmentem powieści.  https://www.facebook.com/wigiliadniazmarlych

Autor

Filip Zając

ISBN

978-83-8119-387-0

Ilość stron

237

Rok wydania

2018

  • 5 out of 5

    Aneta Mazur – weekend z książką

    Książka, którą przeczytałam niemal jednym tchem. Trzymająca w napięciu fabuła,ale również także kreacje bohaterów, a także graficzna oprawa książki, zasługują na uznanie. Całość podszyta aurą niesamowitości. Książka motywuje do głębszych refleksji, pobudza wyobraźnię i trzyma w napięciu. Polecam.

  • 5 out of 5

    Wivel

    Treść wciąga, totalnie moje klimaty. Motywuje do głębszych przemyśleń, osobiście jestem pod wrażeniem. Autor powołał w niej do życia cztery unikalne postacie, a każda wyróżnia się czymś innym. Oskar to mój faworyt!!!

    Warto sięgnąć po tę książkę, aby przekonać się, czy historia Oskara skończy się szczęśliwie.

  • 4 out of 5

    LadyKier

    Kiedy pierwszy raz zobaczyłam książkę, miałam do niej mieszane uczucie. Myślałam, że to nie moje klimaty. Jednak zachęcona piękną okładką i malowniczymi ilustracjami zdecydowałam się na jej przeczytanie… pierwsza strona, druga. Tak się wciągnęłam, że przeczytałam całość na raz. Nie mogłam się oderwać.

    Książka jest bez wątpienia skierowana do ludzi inteligentnych. Oczywiście, można ją przeczytać nie wyłapując żadnej aluzji i pomijając wszystkie rozrywki umysłowe nadal dobrze się bawiąc (ciekawa fabuła, dynamiczne dialogi i dobrze zbudowane napięcie), jednak smaczki dodane przez autora to prawdziwa uczta dla duszy.

  • 5 out of 5

    Edyta Giersz

    Głównym bohaterem powieści jest Oskar. Niedawno rozstał się z dziewczyną, większość czasu spędza na obserwowaniu ludzi i analizowaniu ich zachowań. Któregoś wieczoru w barze poznaje trójkę znajomych, Zozyma, Nicole i Berenice. Pomiędzy nim, a Berenice rodzi się uczucie. Kiedy pewnego dnia Berenice zaprasza Oskara na bal przebierańców, mimo prośby Zozyma o odrzucenie zaproszenia, Oskar nie jest w stanie odmówić ukochanej i się zgadza. Bal przebierańców odbywa się w pięknym zamku. Oskar jest świadkiem przerażającego i mrożącego krew w żyłach widowiska, i zupełnie nieświadomy staje się częścią „gangu”. Jak wydarzenia tego dnia wpłyną na Oskara i jak zakończy się dla niego ten wieczór? ——————————————————————
    „Wigilia dnia zmarłych” to książka, którą przeczytałam w jeden wieczór. Jej fabuła jest na tyle wciągająca, że nie sposób było się oderwać. Całość podszyta jest aurą tajemniczości i napięcia.
    Oskar szukając odpowiedzi znajduje jeszcze więcej pytań, a już na pewno więcej szokujących rewelacji. Treść opiera się na motywie degradacji człowieczeństwa, jak mnóstwo postaci w książce, tak różne sposoby interpretacji tego zagadnienia. Co stanowi większą karę dla człowieka – nieśmiertelność czy nieubłagalny kres bytowania? Jaką w tym wszystkim rolę pełni miłość? Czy samobójstwo z miłości to przykład ucieczki, czy może człowiek powinien znaleźć w sobie odwagę aby żyć dalej cierpiąc i walczyć mimo braku nadziei? Czy we współczesnym świecie ludzie mają na tyle odwagi aby spojrzeć dalej w przyszłość wiedząc co nas czeka? Czy może bojąc się upadku żyją tylko tym co jest tu i teraz nie patrzą dalece w przyszłość? Te i wiele innych pytań stawianych przez autora skłania nas do refleksji. Trzeba pełnego skupienia aby zrozumieć co autor próbuje nam przekazać. Dodatkowy wątek miłosny pojawiający się w książce i trochę fantastyki dopełniają treści. Bogate opisy sal zamkowych, do tego piękne ilustracje z pewnością pobudzają naszą wyobraźnię i zasługują na uznanie.

    https://www.instagram.com/p/Bp_1U13h9mY/

  • 4 out of 5

    angeliconpoint.blogspot.com

    Oprawa graficzna była wisienką na torcie, bo obrazy Pana Rafała Klausa, ciekawie podkreślały opisy wnętrz i sytuacji. Pozycja przeznaczona raczej dla fanów grozy i wywodów filozoficznych(…).

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4866538/wigilia-dnia-zmarlych/opinia/48947252#opinia48947252

  • 4 out of 5

    Kamila

    Całą książkę czyta się lekko i szybko. Od samego początku mamy świadomość, że tajemnicza trójka nowych znajomych nie może być zwyczajnymi ludźmi, ale kim właściwie są? Autor umiejętnie buduje relację Oskara i Berenice, nie śpieszą się oni ze swoimi uczuciami, mimo że jest to niemal miłość od pierwszego wejrzenia. Razem z głównym bohaterem jesteśmy coraz bardziej zafascynowani tajemniczą grupką i z niecierpliwością oczekujemy spotkania sekretnego klubu. Co więcej w książce mamy piękne ilustracje Rafała Klausa, które idealnie oddają niesamowitą aurę sekretnego zamczyska i towarzyszą nam przez całą opowieść.

    Autor trzyma nas w niepewności niemal do ostatnich stron, gdzie następuje kulminacja akcji i napięcia budowanego od samego początku książki. Jednak, żeby poznać te tajemnice będziecie musieli sami po nią sięgnąć. Moim zdaniem to książka, która idealnie nadaje się właśnie na Halloween! I czyta się ją tak sprawnie, że można ja pochłonąć w jeden wieczór. Polecam wszystkim fanom opowieści z dreszczykiem!

    https://www.instagram.com/p/BqMdxXen_vs/

  • 5 out of 5

    Bookliszek

    „Wigilię Dnia Zmarłych” czyta się błyskawicznie i jest to jedna z tych książek, którą czyta się na raz. Jeśli jednak zdarzy się coś, co odciągnie od lektury choć na moment, nie ma możliwości, aby o niej zapomnieć i nie wracać do niej co chwilę myślami. Autor ukrył przed czytelnikiem wiele wskazówek dotyczących tego co może go czekać i z jakim pokrojem ludzi ma ostatecznie do czynienia. Te malutkie wskazówki w pewien sposób, subtelnie nakierowują przez całą lekturę, zaszczepiają jedne pomysły aby zaraz zmylić i wskazać inne. Do ostatniego momentu obstawiałam przeróżne opcje, możliwości, kierunki. Jednak język jakim posługuje się autor i jego przenikliwość nie pozostawiały mi żadnych złudzeń. Miałam pewność, że mnie zaskoczy, że jest takim moderatorem słowotwórczym i światotwórczym jakiego ja, sympatyk tajemnic i nowych światów uwielbia. Ostatnie strony wbiły mnie w fotel! Właśnie tego spodziewałam się po zakończeniu! Świeże spojrzenie autora na zawarty temat zachwyciło i przekonało! Chcę więcej! Ja po prostu muszę mieć więcej i mam szczerą nadzieję, że autor pokusi się o kolejną bądź kolejne części!

    Ogromnym plusem jest spora ilość grafik, które odkrywamy w najodpowiedniejszych momentach, co jeszcze bardziej podsyca naszą pomysłowość i wyobraźnię. Osobiście miałam wrażenie, że ta wspaniała książka, pełna tajemnic, jest jak pudełeczko-moje własne, które obejmuje mnie swoją magiczną aurą za każdym razem kiedy je otwieram! Pudełeczko dające ułudę posiadania na własność malutkiego świata, swoich miniaturowych bohaterów zamkniętych w ramy, którymi cieszę się i obserwuję, jak dziecko. Taką właśnie radość sprawiało mi podążanie krok w krok za Oskarem i jego towarzyszami!

    https://www.instagram.com/bookliszek/

  • 4 out of 5

    @infinifable

    Wigilia Dnia Zmarłych – powieść, którą z jednej strony uznaję za niecodzienną, ale zaś z drugiej znajduję w niej relacje z przyziemnej codzienności. Relacje, które istnieją w nas samych, które kołaczą się nam po głowie, i które wręcz niekiedy stanowią fundamenty naszego życia. Jak chociażby pytanie o sens istnienia. Dobro czy zło. Miłość i zdradę. Relacje międzyludzkie. Przyszłość i przeszłość. Upadek człowieka. Aż w końcu… śmierć. Ta pozycja jest nakreślona właśnie tymi kwestiami i stawia nas przed różnymi pytaniami i przemyśleniami.

    Oprócz rozważań niejako filozoficznych łączy w sobie również fantastykę, dzięki czemu wszystko może stać się możliwe. Wątek obyczajowo-miłosny także dochodzi tutaj do głosu, zapewniam, że nieprzypadkowo. Spotykamy się tutaj też z elementami horroru…
    Czy takie połączenie może stworzyć dobrą książkę? W rzeczy samej. A już z pewnością wtedy, gdy klimat przewracanych stron włącza w nas niepokój, tajemnicę, ciekawość, a zawarte w niej ilustracje dodają nastroju niesamowitości. Właśnie w takiej atmosferze uczestniczymy z głównym bohaterem w jego rzeczywistości. I podążamy za nim do… nowych możliwości? Nieograniczenia? A może zepsucia lub wręcz zniszczenia? Albo odrodzenia? Chyba, że jeszcze do czegoś innego, nieokreślonego… Tego musicie dowiedzieć się sami.

    Zdradzę tylko jeszcze jedno – książkę czyta się błyskawicznie. Fabuła jest skonstruowana w ten sposób, że jak rozpocznie się jej czytanie, to trudno jest je przerwać. A po lekturze… potrzeba czasu na ochłonięcie, przemyślenie wszystkich poruszonych spraw oraz zastanowienie się również nad swoim losem.

  • 4 out of 5

    wolne.litery

    Mój pierwszy e-book, który planuję przeczytać! Tak nim kusicie dookoła, że muszę po niego sięgnąć, a że jest dostępny tylko w takim formacie to niestety nie mam wyjścia! 🙈☺️😍 Kto już czytał? „Czy prawdziwa miłość we współczesnym świecie ma jeszcze rację bytu? Czy oddanie za kogoś życia brzmi zbyt romantycznie i heroicznie?

    Współczesny świat dla wielu może wydawać się demoniczny. Ci, którzy ulegli pędowi nowoczesności, nawet nie zastanawiają się nad zanikiem najważniejszych, ludzkich wartości.

    A gdyby tak zatrzymać się na chwilę i popatrzeć na wszystko z dystansu? ,,Wigilia Dnia Zmarłych” to niezwykła historia, w której refleksja o
    degradacji człowieczeństwa miesza się z wątkiem miłosnym, a zarazem fantastycznym. Warto dodać, że autor pisząc powieść inspirował się książką Edgara Allana Poe – „Maska śmierci szkarłatnej”. Główny bohater Oskar jest typem samotnika. Pewnego wieczoru poznaje trójkę nowych znajomych, którzy zapraszają go na bal przebierańców w Halloween. Odbywa się on w niezwykłym zamku. Przez niespodziewany obrót akcji, Oskar zostaje członkiem gangu i wciągnięty w przerażające widowisko… Czy ta historia będzie miała pozytywne zakończenie? Czy w świecie ogarniętym przez zło jest miejsce na prawdziwą miłość?

    Trzymająca w napięciu fabuła i niesamowite kreacje bohaterów tworzą mieszankę, którą otacza aura niesamowitości.”
    https://www.instagram.com/p/Bq-MMVohKtI/

  • 5 out of 5

    snieznooka

    Po książkę „Wigilia Dnia Zmarłych” sięgnęłam z polecenia koleżanki, która napisała do mnie, że odkryła coś niesamowitego, coś, co powinno mi się spodobać. Autor książki Filip Zając jest młodym i utalentowanym człowiekiem, który zaczyna swoją przygodę w literackim świecie. Dotychczas książka ukazała się jedynie, jako e-book, obecnie trwają próby wydania jej w wersji papierowej, nie ukrywajmy, że tak czyta się łatwiej, przynajmniej mnie, jednak skoro polecano mi tą książkę zdecydowałam się po nią sięgnąć. Wiedziałam doskonale, że Lidzia nie poleci mi byle, czego, a czy się zawiodłam, czy przepadłam w wirtualnych kartkach przekonajcie się sami. „Wigilia Dnia Zmarłych” opisuję historię młodego chłopaka, który jest spokojnym człowiekiem, wiedzie przyziemne życie i próbuje się pozbierać po nieudanym związku. Oskar jest typem obserwatora, lubi przyglądać się ludziom, obserwować łączące ich relacje. Siedząc w barze decyduje się stanąć w obronie ślicznej dziewczyny, którą zaczepia dwóch napastników, najwyraźniej nierozumiejących słowa „nie”, czy zwykłych aluzji, że mają się odczepić. Niestety Oskar trochę przecenił swoje siły nad zamiary, bowiem napastnicy dali mu w kość, jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Poznaje trójkę nowych znajomych Zozyma, Nicole i Berenice,czerwono włosa kobieta zaprasza go na pewien bal, który jest organizowany dla elitarnych gości. Oscar udaje się na ten bal kostiumowy, który ma miejsce w dzień poprzedzający Święto Zmarłych, jako lokalizacje wybrano pewien zamek. Czy nowa znajomość przyniesie mężczyźnie kłopoty, czy sprowadzi go w zupełnie inny świat? Czy Oskar jest na to gotowy? Kim tak naprawdę są jego nowi przyjaciele? Czym jest ten elitarny klub, w którego szeregi przypadkowo wkroczył?

    https://www.instagram.com/p/Bq5NTGIBXpE/

  • 4 out of 5

    talkincloud

    Najbardziej nietypowa powieść roku! 4/5🌟
    #WigiliaDniaZmarłych od #FilipZając jest książką, która sprawiła, że w pewnym momencie znalazłem się na zupełnie innym poziomie świadomości i nie byłem pewien co z tego, co czytam jest czymś rzeczywistym, a co stanowi kompletną fantazję. Czy to już był realizm magiczny? Trudno mi ocenić, patrząc na inne aspekty książki.
    Głównym bohaterem powieści jest Oskar, który próbuje się otrząsnąć po nieudanym związku i zbieg okoliczności sprawia, że poznaje trójkę niezwykłych osób, które wciągają go w zupełnie obcy mu świat zabawy i mroku. Bal, zamek i klub, do którego dołączają tylko wybrani, a także tajemnica, której odkrycie nie wiąże się z niczym przyjemnym – to nam serwuje autor w swojej zgrabnie wykreowanej fabule.
    To powieść nieco magiczna, zagmatwana i ociekająca mrokiem, znalazłem tutaj elementy horroru, jak również rozważania filozoficzne, których się niekoniecznie spodziewałem (jest to oczywiście wielka zaleta i coś, co zawsze doceniam). Byłem miłe zaskoczony zagłębiając się w karty opowieści, starając się nie zgubić w zakamarkach zamku i nie dać się uwieść postaciom w kostiumach.
    Wodziłem wzrokiem za bohaterami i starałem się domyślić zakończenia, ale ono nieco wryło mnie w fotel i nadal pozostaje kwestią do ciągłej interpretacji. Coś niesamowitego. Coś w sam raz dla mnie.
    Oprawa graficzna książki też zasługuje na pochwałę! Mimo że to powieść w wersji jedynie elektronicznej, obrazy Rafała Klausa idealnie współgrają z treścią!
    W trakcie czytania miałem też skojarzenia z „Wielkim Gatsbym” i nie ukrywam, że to właśnie ten klimat stworzony przez Zająca, a nasuwający mi na myśl Fitzgeralda, sprawił, że „Wigilię dnia zmarłych” czytało mi się tak dobrze.
    Warte poznania, warte polecania!
    https://www.instagram.com/p/BrIu8olhW9K/

  • 5 out of 5

    ladymargotpl

    „Wigilia dnia zmarłych” to jedna z najdziwniejszych, a zarazem najniezwyklejszych powieści, jakie czytałam. Przepełniona filozoficznymi rozważaniami, tajemniczą, niepokojącą atmosferą, jednocześnie nastrojową. Zachwyciły mnie ilustracje towarzyszące fabule – coś przepięknego! 😍 Ale do rzeczy.

    Oskar to zwyczajny, lekko nudny chłopak, który dochodzi do siebie po rozstaniu z dziewczyną. Zrządzeniem losu poznaje w barze trójkę znajomych: Berenice, Zozyma i Nicole. Między chłopakiem a Berenice rodzi się uczucie. Któregoś dnia nieoczekiwanie dziewczyna zaprasza Oskara na tajemniczy bal przebierańców z okazji Halloween odbywający się w zamku. I to jakim zamku! Przerażające widowisko, którego chłopak staje się świadkiem, sprawia, że włos jeży się na głowie! Pomijając Oskara, mnie zjeżył się na pewno 😱

    Książkę połknęłam na jeden raz. Od razu zaznaczam, że ukazała się ona wyłącznie w formie ebooka, co absolutnie nie przeszkadza napawać się atmosferą niedopowiedzenia, tajemniczości i napięcia – coś wisi w powietrzu, i zachwycać obłędnymi ilustracjami i niezwykłymi opisami (zachwyciły mnie szczególnie te „zamkowe”) Zakończenie zaś wbija w fotel 😱 To debiutancka powieść Filipa Zająca @zajks1 traktująca o miłości i upadku moralnym człowieka. Podczas lektury miałam wrażenie, że ta aura, która otacza fabułę, jest mi skądś znana. I eureka! Wyczytałam, że autor, pisząc „Wigilię dnia zmarłych” wzorował się na twórczości uwielbianego przeze mnie Edgara Allana Poe, a dokładnie jego „Maską śmierci szkarłatnej”. To powieść nastrojowa, mroczna, lekko dziwaczna i na pewno warta uwagi 😊 Musiałam dać Wam o niej znać 😊

    A tymczasem zabieram się za porządkowanie mieszkania przed weekendem i… gotowanie rosołu 😄 Nie wyobrażam sobie lepszego sposobu na rozgrzanie niż gorący rosołek z mnóstwem warzyw ❤️ Czy tylko u mnie w zimie w każdy weekend pojawia się na stole polski rosół? 😄

    Buziaki, Kochani! Cudownego weekendu! 💋
    https://www.instagram.com/p/BqzWJzUAy7K/

  • 5 out of 5

    Odcienie Stron

    „Wigilia Dnia Zmarłych” wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu do końca. Muszę przyznać, że spodziewałam się typowej powieści fantastycznej. Filip Zając zaskoczył mnie oferując w książce wątek miłosny i elementy fantastyki przeplatające się z dialogami zmuszającymi czytelnika do głębszej refleksji o współczesnym człowieczeństwie, granice dobra i zła zostały zatarte i każdy może je kształtować na własne potrzeby.
    _
    Głównym bohaterem jest Oskar, samotnik obserwator, którego poznajemy po rozstaniu z dziewczyną Pewnego wieczoru poznaje trójkę niezwykłych znajomych. Między nim a nowo poznaną Berenice powstaje intymne uczucie Zostaje zaproszony na bal elitarnego klubu, ktory odbywa się niezwykłym zamku. Akcja nabiera tempa i nasz główny bohater niespodziewanie zostaje wplątany w intrygę Czy ta historia może mieć szczęśliwe zakończenie?
    _
    Miłym zaskoczeniem była dla mnie oprawa graficzna. Podkreślała opisy lecz zostawiała miejsce dla wyobraźni osoby czytającej

  • 5 out of 5

    Książkowe wino

    Akcja była interesująca, wręcz chciało się wiedzieć, dokąd to wszystko zaprowadzi głównego bohatera, którym był Oskar. Znalazłam dużo trafnych rozmów, przemawiających do czytelnika i skłaniających do refleksji. Historia niezwykle niebanalna. Świeżo po przeczytaniu… jestem wstrząśnięta emocjonalnie i nie wiem, co powiedzieć. Do trzech czwartych książki, nie rozumiałam, skąd ma tak niską ocenę. Bardzo ją polubiłam, a po końcówce nie wiem właściwie, co powiedzieć. Po całości pełnej spokoju i przemyśleń, akcję nagle przygniotła duża dawka fantastyki, a nawet brutalności. Pierwsze odczucia po książce to szok. Czy to objaw pozytywny? Nie mam pojęcia, zależy kto i w jaki sposób na to patrzy. Za to ciągle sam fakt i refleksje nad zakończeniem nie dawały mi spokoju. Później dowiedziałam się, że w treści znajdowało się wiele odniesień do znanych tekstów , autor wplótł kilka symboli, a całość nie jest tak powierzchowna i prosta, jakby się wydawało. Jest to pozycja, która zdecydowanie skłania do głębszych przemyśleń i przypatrywania się większego sensu niż pozornie widać. Książka ma swoje drugie dno, a nieczęsto we współczesnych tekstach trafiamy na tego typu pozycje. Dla mnie to duża zaleta, choć wadę stanowi tu trudny odczyt tychże intencji dla potencjalnego, prostego człowieka, nietypującego w najwyżej ocenianych pozycjach (tu chodzi mi o najbardziej znanych pisarzy, Noblistów itp.).

    Sama wpadłam w tę pułapkę i trochę krzywo zaczęłam patrzeć na Wigilię Dnia Zmarłych. Teraz wiem, że byłam w lekkim błędzie.

    więcej na https://ksiazkowewino.blogspot.com/2019/02/wigilia-dnia-zmarych-filip-zajac-wyd.html

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *