Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokPowieściSalvator

22,90  18,30 

Fascynująca historia z pogranicza realu i fantasy. Przekonamy się, że w sztukach plastycznych drzemie wielka, tajemnicza moc.

Paryż 1911 rok. Stopniowo serca francuskich malarzy podbija nowy kierunek – kubizm. Gdy jednych zachwyca jego forma wyrazu, innych skłania do otwartej krytyki. Pojawiają się pierwsze spory, artystyczne porażki oraz sukcesy. Na jaw zaczyna wypływać tajemnica, w którą wplątane są tak wybitne postacie, jak: Pablo Picasso, Georges Braque, surrealista Marcel Duchamp, czy Fernand Leger.

Okaże się, że niektóre malowidła mają uzdrawiającą moc. Dzięki tej nieprawdopodobnej właściwości malunków główny bohater tej historii wzniesie się na szczyt, by ostatecznie doświadczyć sromotnej porażki. Wydarzenia i postacie historyczne stoją tuż obok fikcyjnych wyobrażeń. W efekcie uzyskujemy opowieść z zakończeniem iście z „Porywacza ciał” z 1945 roku.

„Odziedziczyłem w spadku czarodziejskie wieczne pióro” – wywiad z Tomaszem Kozłowskim

Patronat nad książką objęli: Oaza Recenzji, Bookendorfina, Coś na półce

🔷 Coś na półce

Nowela nie jest długa, to prawda. Jednak czasem takie właśnie krótkie utwory mają nieraz bardzo ciekawy przekaz oraz zajmującą treść. Tak właśnie sprawy się mają w przypadku „Salvatora”. Kubistyczne początki, atmosfera francuskiej bohemy, puste stuletnie płótna, życie i śmierć ludzi zależna od jednego człowieka, spadek obarczony tajemnicą, o której wiedza trafia w ręce jednego człowieka… Stron tylko kilkadziesiąt, a treści mnóstwo! Do tego wszystkiego lektura jest zajmująca, nacechowana świetnym warsztatem literackim i mistrzostwem jeśli chodzi o operowanie słowem.

🔷 Mirosława Dudko – Oaza recenzji

„Salvator“ to zgrabnie napisana nowela, o której trudno zapomnieć. Pan Kozłowski potrafi doskonale bawić się słownictwem, które pozwala poczuć uczucia jakie targają twórcą. Bardzo plastycznie oddaje ich intensywność oraz feerię barw wychodzących spod malarskiego pędzla.

Blog autora – http://opowiadanietomka.blogspot.com/

Autor

Tomasz Kozłowski

Ilość stron

90

ISBN

978-83-8119-577-5

Rok wydania

2020

  • 5 out of 5

    Mirosława Dudko

    Przedpremierowo

    „Salvator“ to zgrabnie napisana nowela, o której trudno zapomnieć. Pan Kozłowski potrafi doskonale bawić się słownictwem, które pozwala poczuć uczucia jakie targają twórcą. Bardzo plastycznie oddaje ich intensywność oraz feerię barw wychodzących spod malarskiego pędzla.

    Nie stosuje zbyt długich opisów i retrospekcji lecz prowadzi czytelnika przez kolejne epizody trzymając się ściśle głównego wątku. Nie brakuje w niej różnorodnych emocji, miłości, pasji i poświęcenia, jakie towarzyszą każdemu artyście. To wszystko spowija mistyczna aura i paryski klimat z początku XX wieku. Dzięki temu książkę czyta się szybko i bez znużenia, mimo że akcja nie jest zbyt dynamiczna. Jej struktura oparta jest na skokach czasowych, którą autor zastosował także w „Remedium“: prolog i epilog osadzone są we współczesności, natomiast sedno wydarzeń dzieje się w przeszłości.

    Cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2020/01/544-salvator.html

  • 5 out of 5

    Coś na półce

    W „Salvatorze” na szczególną uwagę zasługuje fantastyczne odmalowanie świata francuskiej bohemy z początków XX wieku. Wszystkie dotyczące tamtego okresu opisy są niezmiernie interesujące, żywe, a przy tym sprawiające, że czytelnik autentycznie czuje się jakby siedział we francuskiej kawiarni w oparach wina i absyntu, otoczony i pochłonięty wręcz atmosferą sztuki, która nierzadko właśnie w takich urokliwych miejscach rodziła się na oczach współczesnych. Wielkie słowa uznania z mojej strony za ten efekt 🙂

    Nowela nie jest długa, to prawda. Jednak czasem takie właśnie krótkie utwory mają nieraz bardzo ciekawy przekaz oraz zajmującą treść. Tak właśnie sprawy się mają w przypadku „Salvatora”. Kubistyczne początki, atmosfera francuskiej bohemy, puste stuletnie płótna, życie i śmierć ludzi zależna od jednego człowieka, spadek obarczony tajemnicą, o której wiedza trafia w ręce jednego człowieka… Stron tylko kilkadziesiąt, a treści mnóstwo! Do tego wszystkiego lektura jest zajmująca, nacechowana świetnym warsztatem literackim i mistrzostwem jeśli chodzi o operowanie słowem. Czy można chcieć od książki czegoś więcej? 🙂

    Gorąco polecam! I to tym bardziej, że Coś Na Półce miało przyjemność objąć książkę patronatem medialnym 🙂

    cała recenzja na stronie internetowej: https://cosnapolce.blogspot.com/2020/01/salvator-tomasz-kozowski.html

  • 4 out of 5

    po_stronie_ksiazki

    Dziś przychodzę do Was, z krótkim opowiadaniem Salvator. Dla małej zachęty, krótki cytat: „Będziesz miał siłę ogromną, moc dawania i odbierania życia, zdrowia, moc wielką ukrytą w obrazach”. Brzmi mrocznie, tajemniczo? Przejdźmy do konkretów.
    Jacka – głównego bohatera opowiadania poznajemy w 2012 roku, kiedy wyrusza do Paryża na wystawę poświęconą kubizmowi. W czasie tej krótkiej delegacji postanawia odwiedzić dawno niewidzianego wujka Floriana. Spotkanie przyczyniło się do tego, że po śmierci wuja Jacek odziedziczył kolekcję obrazów, szachów wraz z pamiętnikami. Obrazy są dość dziwne, wręcz niepokojące, a wyjaśnienie ich historii bohater odnajduje w otrzymanych pamiętnikach, które ukazują historię pewnego malarza – Jeana Regnistema z lat 1912-1913.
    Przyznaję, że już sam opis Salvator bardzo mnie zaintrygował. Na stronie wydawnictwa mamy informację, że „historia jest z pogranicza realu i fantasy”, a ja lubię takie historie. Postacie, wydarzenia i miejsca przeplatają się z fikcją i rzeczywistością. Czytając sprawdzałam w internecie postacie i miejsca, żeby bardziej wczuć się w klimat tej historii, poczuć pewną autentyczność opisywanych wydarzeń.

    Przejdźmy dalej – tytuł Salvator, imię męskie pochodzenia łacińskiego, które znaczy „zbawiciel”, „wybawiciel”. Salvatorem jest Jean Regnistem, któremu Cyganka przepowiada, że za pośrednictwem obrazów będzie robił rzeczy wielkie, ale kosztem własnego szczęścia. Początkowo trudno mu w to uwierzyć, ale przepowiednia zaczyna się sprawdzać. Każdy namalowany przez niego obraz ratuje życie osoby, która jest umierająca. Malarz staje się panem życia i śmierci, ale traci wszystko. Cała sytuacja sprawia, że zaczyna żyć w samotności i odosobnieniu. Jednak dar, który posiada nie pomógł mu w ocaleniu własnego życia mimo podjętej próby, a może była to świadoma decyzja?

    Zastanawiam się, czy taką „moc” traktować, jako dar, czy przekleństwo? Dla mnie jest to ciężkie pytanie. Opowiadanie skłania do refleksji na temat życia, lęku przed stratą najbliższych osób i samą śmiercią.
    W książce znajdziemy dużo kubizmu, bohemy oraz życia artystów, ich nałogów i słabości.

    Fantastyczne ukazanie tamtej epoki. Jeżeli lubicie krótką formę literacką, która skłania do refleksji, a jednocześnie jest mroczna i tajemnicza to myślę, że Salvator Wam się spodoba.

    https://www.instagram.com/p/B7oL_FmhhSy/

    po_stronie_ksiazki

  • 5 out of 5

    asia_bookasia

    Główny bohater-Jacek-to dziennikarz pracujący w piśmie o sztuce,,De Arte”.
    Z okazji obchodów 100-lecia kubizmu wyjeżdża do Francji,gdzie przy okazji odwiedza swojego wuja Floriana.
    Po kilku latach,wujek umiera,a Jacek dostaje w spadku szachy i zamknięte w piwnicy obrazy oraz kilka pamiętników.
    Co za szok!!!
    Po otwarciu okazuje się,że obrazy są puste,a w pamiętnikach opisana jest historia pewnego malarza,który otrzymał niezwykłą moc.. Chcecie pewnie wiedzieć jaką?
    Może tytuł coś Wam podpowie???😁
    ***************************************
    Ja mogę powiedzieć tylko tyle,że książeczka jest krótka,ale treściwa.
    A opowieść w niej zawarta-jak kubistyczny obraz-dziwna,tajemnicza i pokręcona.😁
    Czyli taka,jaką lubię.

  • 5 out of 5

    Monika Urban

    Kolejna świetna książka z wyraźnie zarysowanym wątkiem malarskim. Pomimo, iż jest to powieść niewielkiej objętości to wbrew pozorom niezwykle treściwa…

    Fabuła przenosi do świata francuskich malarzy. By powieść ta mogła powstać, autor bez wątpienia zgłębił wiele źródeł. W intrygujący sposób ukazany został wycinek epoki artystów z przełomu XIX i XX wieku.

    To nie jest moja pierwsza przygoda z twórczością Tomasza Kozłowskiego… To pełne magii książki oferujące masę niezapomnianych wrażeń. Sięgając po nie, z pewnością doświadczymy emocjonującego kontaktu ze sztuką, która niekiedy potrafi uzdrawiać ciało i duszę. POLECAM

  • 4 out of 5

    Wivel

    Książka, pochłonęła mnie bez reszty, pomimo niewielkiej treści wciąga i chwyta za serce… historia zaprezentowana przez autora jest niezwykle ciekawa.

    Gdyby ta niewielka treść, jak na moje oko można było rozwinąć (bo jest niesamowicie wciągająca i ciekawa) to byłaby to moja jedna z najpiękniejszych książek po jakie udało mi się sięgnąć w tym roku…

    Polecam serdecznie, dla wszystkich !!!

  • 4 out of 5

    Monika Bednarska – monloveb

    Fabuła tej książki jest bardzo ciekawa, spadek, magiczne obrazy, notatnik z którego dowiadujemy się prawdy na temat artysty, który poświęcił wszystko w imię uzdrawiania. Książka ma spory potencjał, aczkolwiek odnoszę wrażenie, że przez małe gabaryty nie został on w pełni spełniony. Akcja pędzi tu trochę zbyt szybko, a poza cennymi notatkami nie dzieję się nic nadzwyczajnego. Co do samego finału to też nieco się zawiodłam, liczyłam na coś zupełnie innego, ale myślę, że dla zapoznania się z malarską historią było warto poświęcić te pół godziny na lekturę tej książki.
    __

    Lubicie obrazy i sztukę? Co tam aktualnie czytacie?

    Recenzja pochodzi ze strony: https://www.instagram.com/p/B8twvZAhQDN/

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *