Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokPoradnikiPsychologiczneOddział Dzienny

39,90  31,90 

Oddział Dzienny

Pozycja stanowi dokumentację z dwunastotygodniowego pobytu na Oddziale Dziennym w Poradni Zdrowia Psychicznego. Kilkugodzinne zajęcia prowadzone każdego dnia przez wyspecjalizowaną kadrę relacjonuje autorka.

Magdalena Bieniek znalazła się na oddziale dziennym po traumie jaką przeżyła pracując w korporacji. Cykliczne spotkania w grupie składającej się z dziewięciu doświadczonych przez życie kobiet, miały na celu wsparcie psychologiczne. Okazuje się, że pomimo odmiennych doświadczeń znalezienie wspólnego języka jest możliwe, podobnież jak stopniowe odzyskiwanie wiary w lepsze jutro. Najważniejsze jednak, by zdołać nauczyć się akceptować siebie oraz odmienność innych w imię „nieszablonowej asertywności”.

Książka zawiera szczegółowy, chronologiczny opis prowadzonych etapowo zadań. Szczegółową dokumentację wzbogacają zdjęcia, wykresy, liściki uczestniczek terapii oraz subiektywna ocena procesu terapeutycznego dokonana przez autorkę.

ISBN

978-83-7900-610-6

Autor

Magdalena Bieniek

Ilość stron

212

Rok wydania

2017

Format

15.0×21.0

  • 4 out of 5

    Horthman

    Książka to swoisty dziennik pełen zapisków z terapii na dziennym oddziale szpitala psychiatrycznego. Takie dwanaście tygodni „w pigułce”. Spektrum bohaterów – dosyć szerokie… Na pierwszym planie główna bohaterka, która trafia na oddział z przyczyn poniekąd zawodowych, okazuje się jednak, że przyczyny dla których potrzebuje pomocy tkwią dużo głębiej. Pozostali bohaterowie to współtowarzysze terapii, jednak tak naprawdę tylko zarysowani pod kątem charakterologicznym. W zasadzie książka jako taka nie zagłębia się zanadto w sferę opisu bohaterów, co można poczytać za jej minus – ale o minusach tej pozycji nieco później (niestety – będą).

    https://cosnapolce.blogspot.com/2018/12/oddzia-dzienny-magdalena-bieniek.html

  • 5 out of 5

    psycho__logika

    „Oddział dzienny” Magdaleny Bieniek wprowadza nas w świat terapii na oddziale psychiatrycznym.

    Autorka opisuje 12 tygodni swojego codziennego uczestnictwa w zajęciach – dokładnie dzień po dniu, dzieląc się nie tylko programem zajęć, ale również swoimi odczuciami i emocjami.

    Dla wszystkich osób, które mają zalecenie skorzystania z pobytu na oddziale dziennym,ale czują lęk czy niechęć przed nieznanym czy stereotypowo ocenianym.
    Również dla tych, którzy zwyczajnie ciekawi są realiów świata psychiatrii, psychologii i psychoterapii.

    Oczywiście każdy szpital tworzy inny personel, także nie należy sugerować się, że wszędzie zajęcia wyglądają tak samo.

    Polecam mocno !

    https://www.instagram.com/p/CM2Fd14MQsk/

  • 5 out of 5

    Patryk Rzemyszkiewicz

    Przedpołudniowa terapia
    W dzisiejszym świecie zaburzenia związane z psychiką są jednym z największych tabu. Choroby psychiczne dotyczą coraz większej liczby osób, co niekoniecznie przekłada się na wzrost naszej świadomości. Gdy słyszmy, że ktoś ma z sobą problemy, bardzo często to bagatelizujemy. Mimo, że mamy XXI wiek, stereotypy dotyczące osób z tego rodzaju dolegliwościami, wciąż tworzą w naszej głowie obraz wariata, od którego lepiej trzymać się z daleka.

    Wstęp ten nie znajduje się tu bez powodu, gdyż pozycja, o której będzie mowa, może w pewien sposób naprawić ten niekorzystny obraz. Zawarty w tytule Oddział dzienny jest formą leczenia, podczas której pacjent pojawia się na oddziale leczniczym w godzinach przedpołudniowych. Taką formę terapii zastosowała autorka i na przeszło dwustu stronach przedstawia swoją relacje dotyczącą leczenia.

    Zapiski z jakimi można się zapoznać mają formę dziennika. Magdalena Bieniek oprowadza nas przez 57 dni swojej terapii, przekazując swoje wrażenia i obserwację. Mogę tylko domniemywać, że decyzja spisania i wydania tej książki wiązała się z wieloma wątpliwościami. Tym bardziej doceniam odwagę i chęć podzielenia się tego typu wydarzeniami z masowym odbiorcą.

    Samą inicjatywę popieram całym sobą, w kwestii treści nie mogę powiedzieć tego samego. Przedstawiane losy często przybierają formę suchego sprawozdania. Autorka dzieli się swoimi odczuciami, ale trudno nie odnieść wrażenia, że to puste nazewnictwo. Zamknięcie tego, co najbardziej esencjonalne w szczelnej skorupie, przez co narasta poczucie dryfowania po powierzchni problemu. Lektura piętrzy się od ogólników, co utrudnia utożsamianie się z Magdaleną i poczucie w pełni z czym musi się borykać.

    Podobnie rzecz ma się przy opisywaniu pozostałych pacjentek. Czasami wiemy, że mają zły humor, ale z czego on wynika, już nie. Tak jak obrazu głównej bohaterki, tak brakuje wizji jej towarzyszek. Nie proszę tu o dokładne streszczenie ich życia, ale pewne cząstki, dzięki którym można by je lepiej poznać. Bez tego są statystkami, anonimowymi bytami, których równie dobrze mogło by nie być. Tworzy to dodatkowy dystans, który nie łatwo jest zniwelować.

    Te mankamenty nie zmieniają jednak faktu, że Oddział dzienny w pewien sposób zrywa z etykietką chybionych wyobrażeń na temat leczenia na oddziale psychiatrycznym. Pozwala ujrzeć terapię przedstawioną w innym świetle. Formy pracy nad sobą w większym gronie, której nikt nie powinien się wstydzić. Książce Magdaleny Bieniek do ideału daleko, ale w kwestii uświadomienia sobie pewnych mechanizmów, ma w sobie oczywistą wartość, a tej nie sposób przecenić.

    Patryk Rzemyszkiewicz

  • 5 out of 5

    kobiece recenzje

    Oddział dzienny
    Zawsze, gdy słyszy się słowa „Oddział dzienny”, pierwsze co przychodzi nam na myśl to Szpital Psychiatryczny. Gdybyśmy poszli dalej tym tokiem myślenia, zapewne dojdziemy w końcu do choroby psychicznej. Dużo osób myśli, że do tego szpitala, trafiają tylko osoby chore psychicznie. A jak jest naprawdę? Jak naprawdę wygląda oddział dzienny w takich szpitalach?
    Książka Magdaleny Bieniek, idealnie przybliża nam ten temat.

    „… Niezręczne było mówienie o swej niepewności, ale jednocześnie pocieszające, że nie jest się w tej sytuacji samemu…”

    „Oddział dzienny” to książka, w formie pamiętnika, opisująca 12 tygodni z życia i uczestnictwa na oddziale, która zawiera wiele zdjęć z różnych ćwiczeń plastycznych, oraz opisami i przemyśleniami Pani Magdaleny.
    Książka jest napisana bardzo prostym językiem. Historia jest bardzo prawdziwa, zmuszająca do wielu refleksji nad sobą i własnym życiem. Czytając, odnosi się wrażenie, jakby poznawało się od nowa prawdę o życiu..

    W książce pojawia się wiele postaci, ale nie będę ich tutaj opisywać – pozostawię Wam poznawanie każdej dziewczyny z osobna. Dodam tylko, że każda osoba pojawiająca się w książce, wzbudzała we mnie bardzo różne reakcje. Osobiście bardzo wczułam się w tę książkę, tak bardzo, że postanowiłam troszkę iść tokiem myślenia każdej z bohaterek.

    Co mi się bardzo spodobało, to, to, że praktycznie każde opisywane ćwiczenie plastyczne, które odbywały się na zajęciach, były przedstawione na fotografiach. Wiem, to takie niby mało znaczące, a jednak cieszy. Był to miły przerywnik, pomiędzy większymi dawkami emocji.

    Polecam, polecam, polecam. Książka dała mi zupełnie inny obraz oddziału dziennego w szpitalu psychiatrycznym i teraz zdaje sobie sprawę z tego, jak mylne miałam założenie o tym, co tam się dzieje. Mam nadzieje, że i Wam książka przypadnie do gustu.

  • 5 out of 5

    Marianna Umerle

    Polecam
    Oddział Psychiatryczny – oba te słowa nie kojarzą się nam dobrze. ,,Oddział” to szpital, to zamknięta przestrzeń, to ludzkie cierpienie. A ,,Psychiatryczny”? Wstyd się przyznać! Na Psychiatrycznym to sami wariaci, degeneraci niespełna rozumu i życiowi nieudacznicy, którzy tego życia nie mogą udźwignąć.

    Co jednak dzieje się w tych ciasnych szpitalnych salach oddziału? Czy na pewno jest tak, jak nam się wydaje? Czy zaplątani w sieć stereotypów jesteśmy w stanie inaczej spojrzeć na ludzi, którzy wymagają pomocy terapeuty?

    Można powiedzieć, że Magdalena Bieniek próbuje nieco oswoić czytelnika z tą problematyką. I czyni to już w samym tytule, jest to bowiem ,,Odział Dzienny” nie ,,Oddział Dzienny Psychiatryczny”. Autorka wprowadza nas do świata ludzkich problemów w subtelny sposób – tak, żeby na początku nie ,,odstraszyć” potencjalnego odbiorcy książki. Uważam, że to świetny literacki trick.

    Co zaskakujące, główną bohaterką ,,Oddziału Dziennego” jest zamężna kobieta, matka dwóch córek, która nosi imię i nazwisko autorki. Już na początku w głowie czytelnika może pojawić się wiele refleksji związanych z tym faktem. Może Magdalena Bieniek to port parole autorki? Może w ten sposób chce pokazać swoją niezwykłą empatię w stosunku do osób, które potrzebują terapii? A może to symboliczne zaznaczenie jedności bohaterki i autorki sprawia, że zaczyna ona uosabiać każdego z nas – Ciebie też. Bo w końcu wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Każdy z nas może trafić na oddział.

    Książka ma kształt dziennika, w którym bohaterka systematycznie zapisuje swoje przeżycia z danego dnia pobytu na oddziale. Wydawać by się mogło, że terapia polegać będzie na zwykłym siedzeniu w sali i wymuszonej rozmowie z terapeutkami. Okazuje się, że nie do końca. Oddział Dzienny, na którym przebywa Magdalena ma to do siebie, że często łączy się tam przyjemne z pożytecznym. Pacjentki – bo społeczność składa się wyłącznie z kobiet – mogą nauczyć się wiele o swojej naturze podczas (nie)zwykłych zajęć plastycznych lub oglądania na pozór niewinnie wesołego filmu.

    Postać Magdaleny Bieniek budzi skrajne emocje. Wykorzystywana przez szefa w wielkiej korporacji stara się podźwignąć i zawalczyć o siebie. Jest to bohaterka gadatliwa, czasem nawet bezczelna – nie boi się otwarcie mówić o swoich problemach. Wierna swoim zasadom często nie zgadza się z terapeutkami prowadzącymi zajęcia. Otwarcie krytykuje niektóre formy terapii – jest zagorzałą przeciwniczką oddziałowej ,,relaksacji”, ale za to uwielbia kontemplować naturę, maszerując z kijkami na zajęciach z nordic walking. Konflikty zawodowe to nie jest jedyna przyczyna jej załamania. W trakcie terapii okazuje się, że bohaterka odkrywa problemy, których wcześniej nawet nie dostrzegała.

    ,,Oddział Dzienny” to opowieść napisana prostym językiem, pełna refleksji na temat otaczającego świata – tego małego, na oddziale, i tego większego, poza murami szpitala. Książka ta w niezwykły sposób łączy ze sobą te dwie przestrzenie, które składają się na burzliwy, czasem wesoły, czasem smutny, obraz życia głównej bohaterki.

    Czy warto podjąć terapię na Oddziale Dziennym Psychiatrycznym? Czy terapeutki zawsze mają rację? Czy gadulstwo to dobra cecha? Czy da się wytrzymać z samymi kobietami w jednym pomieszczeniu przez dwanaście tygodni? Tego czytelnik dowie się w trakcie zajmującej lektury.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *