Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokLiteratura faktuI obiecuje ci miłość

34,90  27,90 

I obiecuje ci miłość

Kategoria:

Subtelna, naznaczona skrajnymi emocjami, i erotyzmem opowieść o prozie życia, i sile miłości. Główna bohaterka, 26 letnia Izabella jest przykładną żoną, która zgodnie z odebranym tradycyjnym wychowaniem posłusznie poddaje się woli męża. Konieczność podporządkowywania się ogranicza swobodę działania w każdym obszarze życia, i staje nie do zniesienia, ale przecież zasady moralne, którymi kieruje się Izabella podpowiadają jej, że nie jest to wystarczający powód, by się rozwieść.

Jeszcze przed ślubem Izabela spędziła z Tomaszem naprawdę siedem dobrych lat, dlaczego więc po dwóch latach małżeństwa wszystko miałoby się zmienić? Nadzieja na odmianę losu nakazuje Izabelli trwać w toksycznej relacji, podobnież jak stare zasady. Czy z tej sytuacji nie ma wyjścia?

Wszystko się zmieni, gdy w jej życiu pojawi się Wincent. Ukochany z przed lat, i przyjaciel jej męża, z którym otworzy klub w Warszawie. Współpraca może okazać się owocna, ale to Izabellę Wincent ma nauczyć zajmować się klubem…

Czy uczucie, które przed laty łączyło Izabelę i Wincenta to definitywna przeszłość?

Czy Tomasz zasługuje, by trwać przy jego boku?

Na te i wiele innych pytań, które pojawią się w trakcie czytania odpowiedź znajdziemy pozwalając się porwać lekturze książki „I obiecuję ci miłość”.

Waga 200 g
Autor

Marta W. Staniszewska

Format

140×210

Ilość stron

288

ISBN

978-83-7900-527-7

Oprawa

miękka

Rok wydania

2016

  • 5 out of 5

    ilona_czyta

    Powieść „I obiecuję ci miłość” to książka o przyjaźni z lat młodzieńczych, niespełnionej miłości i wspólnych interesach.

    Izabela, Wincent i Tomasz prowadzą wspólnie klub Tortora.

    Iza i Tomek są małżeństwem.

    Czy pojęcie nie zakochać się w żonie przyjaciela i banalna męska obietnica ma znaczenie, jeśli kocha się kogoś nad życie?

    Czy Iza i jej pogląd, że miłość przysięgana przed ołtarzem ma trwać do końca życia się spełni?

    Co ze szczęściem i namiętnością w małżeństwie?

    Co będzie dalej, czy Iza i Tomasz to związek bez wad? Co z Wincentem?

    Książkę przeczytałam z oporem, z początku wcale mnie nie zainteresowała, ale na szczęście akcja się rozwinęła.

    Przeczytałam do końca z bijącym sercem. Powieść o pięknej, wyczekiwanej miłości i cudach, które niekiedy się naprawdę zdarzają.

    O miłości, o którą warto walczyć do samego końca.

  • 5 out of 5

    zaczelosieodgreya

    Książka porusza ważny aspekt związany ze złożoną obietnicą, której konsekwencje mogą uszczęśliwić lub unieszczęśliwić.

    Nie sądziłam, że ta książka uderzy we mnie z mocą, że odstawię wszystko, co miałam w planach, aby zastanowić się nad tym, jak życie potrafi być popieprzone. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nie koniecznie problemy finansowe lub zdrowotne potrafią być jedynym kłopotem życiowym. Czasem, a raczej Głównie o ból głowy, przyprawiają nas sprawy sercowe.

    W książce występuje postać, która gdy tylko się pojawiała, a było jej cholernie duuuużo, przyprawiała mnie o mdłości, bo nie wyobrażam sobie, by być takim padalcem. Przepraszam za wyrażenie, ale serce mnie bolało i nie raz chciało mi się płakać. Miałam ochotę zagarnąć główną bohaterkę, postawić butelek wina o obiecać jej, że wszystko będzie dobrze.

    Dzięki tej książce powiem wam, że jako singielka, która bała się umrzeć wśród gromady kotów. Widzę dla siebie jeszcze nadzieję. Ta książka pokazuje nam brutalne oblicze miłości. Jednak pojawia się w niej ktoś, kto potrafi tę brutalność ujarzmić.

    https://www.instagram.com/p/CDEIYX1hwkI/

  • 5 out of 5

    ilona_czyta

    Powieść „I obiecuję ci miłość” to książka o przyjaźni z lat młodzieńczych, niespełnionej miłości i wspólnych interesach.
    Izabela, Wincent i Tomasz prowadzą wspólnie klub Tortora.
    Iza i Tomek są małżeństwem.
    Czy pojęcie nie zakochać się w żonie przyjaciela i banalna męska obietnica ma znaczenie, jeśli kocha się kogoś nad życie? Czy Iza i jej pogląd, że miłość przysięgana przed ołtarzem ma trwać do końca życia się spełni? Co ze szczęściem i namiętnością w małżeństwie? Co będzie dalej, czy Iza i Tomasz to związek bez wad? Co z Wincentem?

    Książkę przeczytałam z oporem, z początku wcale mnie nie zainteresowała, ale na szczęście akcja się rozwinęła.
    Przeczytałam do końca z bijącym sercem. Powieść o pięknej, wyczekiwanej miłości i cudach, które niekiedy się naprawdę zdarzają.
    O miłości, o którą warto walczyć do samego końca.

  • 5 out of 5

    tina

    świetna
    „…Nie możesz czuć do mnie tego samego co ja do ciebie.
    – No wiesz! A to niby dlaczego nie? – zagrała w jego
    grę, niestety, ją zdemaskował rozbawiony niemal do łez
    chichot.
    – Dlatego, że ja mam od ciebie większe serce – wyjaśnił.”

    Zacznę od tego, że już od bardzo dawna miałam potrzebę przeczytania książki o prawdziwej, głębokiej, gorącej i nienasyconej miłości. Brakowało mi jej na co dzień w takich zwykłych, błahych gestach. Łaknęłam ciepłych słów, namiętnych spojrzeń a nawet łez wzruszenia. Wszystko to dostałam w cudownym pakiecie jakim jest książka Marty W. Staniszewskiej „I obiecuję Ci miłość”, która rozpala nie tylko zmysły ale i ogrzewa duszę.

    Książka przedstawia losy grupy przyjaciół z dawnych szkolnych lat. Do tej paczki należą Tomasz, Eryk Michał i Wicent. Dwójka z nich Wincent i Tomasz współpracują razem, prowadząc kluby i restauracje zlokalizowane w kilku miastach Polski. Nocne życie i alkohol sprzyjają złej opinii, którą Wins stara się wręcz podsycać, aby utrzymać swoją wizję hulaki i niegrzecznego chłopca. Tomasz pozostaje wiernym mężem Izabeli, która stara się go wspierać i nie wchodzić mu w drogę, podczas gdy on rozwija swoją karierę.

    Jak każda historia w życiu niesie ze sobą wzloty i upadki, tak i w tej książce ujrzymy wiele gorzkich prawd o życiu. Autorka w bardzo realny i cierpki sposób ukazała życie małżeńskie, które układa się nieadekwatnie do roli jakie powinno pełnić. Pozostawia niemiły smak obraźliwych słów wypowiadanych w gniewie, braku szacunku i braku wsparcia. Związek, który jest skazą, prowadzącą do grzechu i namacalnym dowodem na to, jak szybko możemy się od siebie oddalić i spalić.

    Jeżeli chodzi o bohaterów to jestem niezaprzeczalnie zakochana w Wincencie. Jest uosobieniem gentlemana. Prawdziwego faceta z krwi i kości. Posiada silną magnetyczną aurę, która może złapać w sidła niejedną kobietę… ale jego serce tak naprawdę posiada tylko jedna. Drobniutka i delikatna Iza, która nie jest świadoma swojej mocy. Ich historia zaczęła się na długo przed zdarzeniami opisanymi w książce. Są tajemnicą, którą pragnie się poznać, śledzić i przeżywać.

    Ta książka to piękna romantyczna historia miłości dwóch zagubionych niegdyś dusz, które w momencie zderzenia płoną. Oh! Cudowne zabarwienie erotyczne w książce rozpala zmysły. Budzi ukryte pragnienia do posiadania tej jedynej osoby, której zaufamy całkowicie i oddamy się bez reszty. Wzrusza w najpiękniejszych momentach, chwyta za serce, gdy czytamy o uczuciu jakim się darzą Wins z Izą. Sprawia, że pali Cię gardło od powstrzymywanego gniewu na niesprawiedliwość losu.

    Podobała mi się śmiałość z jaką Autorka opisywała kiełkujące pożądanie w bohaterach. W umiejętny sposób niesamowicie budowała napięcie, tak, że z każdą stroną oczekiwałam ich połączenia. Chciałam poznać ich lepiej, zrozumieć, co spowodowało, że się zgubili.
    „ I obiecuję Ci miłość” to książka, która jest wszystkim czego potrzebowałam, by spokojnie powiedzieć – tak, prawdziwa miłość istnienie – i ani przeciwności losu, ani upływające lata nie są w stanie zgasić pożaru jaki płonie w sercu..
    Z czystym sumieniem polecam! Jestem zafascynowana Autorką i mam nadzieję, że powstaną kolejne piękne historie, które zachwycą nas namiętnością, uczuciem i bohaterami.

  • 5 out of 5

    Dzast

    Izabella jest wartościową kobietą, a jej mąż nie docenia tego co ma. Jednak ona wciąż przy nim trwa, tak jak obiecała w przysiędze małżeńskiej. W jej życiu ponownie pojawia się Wincent, przyjaciel z przeszłości, z którym łączyło ją coś więcej. Pomaga jej wydostać się z piekła jakie przechodzi żyjąc z mężem. Pomaga jej także uwierzyć w siebie oraz w to jak ciepłą i wartościową osobą jest ona sama.

    To moja pierwsza książka Pani Marty. Trafiłam na nią przy okazji udziału w Book Tour zorganizowanego na blogu „Literacki świat Cyrysi”. Przyznam szczerze, że ciężko było mi przebrnąć przez początkowe strony. Jednak im dalej, tym bardziej mnie wciągało, ponieważ zaczęłam utożsamiać się z główną bohaterką. Gdy skończyłam czytać byłam rozczarowana, że to już koniec, bo chciałam więcej i więcej. Bardzo chciałabym przeczytać kontynuację te historii.

    Polecam tą pozycję każdemu kto lubi lekkie romantyczne historie z nutką erotyzmu.

  • 5 out of 5

    posredniczkaa

    Dwa oblicza
    Izabella jest piękną, pokorną i ugodową kobietą, jej mąż jednak tego nie docenia. Ona robi wszystko by zadowolić tego, któremu przysięgała miłość i wierność, dopóki śmierć ich nie rozłączy, dla niego znaczy to tyle, co nic. Kłótnie i niezadowolenie męża stały się codziennym elementem ich pożycia, a mimo to Bella nie zamierza go opuścić.

    Wincent jest cieniem z przeszłości. Kiedyś był jej przyjacielem, kiedyś go kochała, jednak nie dotrzymał danego jej słowa i utracił jej miłość i zaufanie. Nieoczekiwanie ponownie pojawia w jej życiu, jako wspólnik jej męża, a niczego nieświadomy Tomasz sam wpycha ją w jego ramiona.

    Ta pozycja, mimo że z twórczością autorki nie miałam jeszcze styczności, była przeze mnie wyczekiwana. Zadziałał chyba mój szósty zmysł i tym razem mnie nie zawiódł. Proza Marty W. Staniszewskiej wzbudziła we mnie całą gamę emocji od irytacji po podniecenie, przeczytałam jej książkę z wypiekami na twarzy, w kilka godzin.

    Fabuła może się wydawać nieciekawa i oklepana, nie dajcie się zwieść! Pod płaszczykiem ckliwego, sztampowego romansu kryję się historia głębsza, niż można się byłoby tego spodziewać. Małżeństwo Izy i Tomka jest koszmarem. On pomimo braku jakikolwiek głębszych uczuć poza niechęcią do swojej żony, jest o nią chorobliwie zazdrosny, pilnuje jej na każdym kroku, kontroluje, w co ma się ubierać, jak ma mówić. Jej życie to koszmar, a ona nawet nie próbuje się z niego uwolnić.

    Autorka stworzyła szalenie romantyczną historię o dziewczynie, która straciła wiarę we wszystko, co kocha i w co wierzy. Iza wie, że jest nieszczęśliwa w małżeństwie, jednak przysięga, którą złożyła w dniu ślubu, jest dla niej ważniejsza od własnego szczęścia. Ta postać strasznie mnie irytowała, miałam ochotę nią potrząsnąć i powiedzieć, żeby się w końcu ogarnęła. Wincent, również jest ideałem, ale przejawiał więcej cech prawdziwego człowieka. Nierealnie idealni bohaterowie sprawili, że bardziej skupiłam się na fabule i postaciach drugoplanowych. Zamiast na biednej, delikatnej i nieszczęśliwej Izie, moją uwagę zdobył jej chamski, gburowaty, bezczelny i obleśny małżonek Tomasz vel. Patyk. Starałam się przewidzieć, czym mnie zaskoczy i jak wpłynie to na relacje bohaterów.

    „I obiecuję ci miłość” jest powieścią, która pod fasadą pięknej i romantycznej historii, kryje drugie, bardziej poważne, oblicze. Autorka porusza tematy trudne i bolesne, pokazując, że każdy z nas zasługuje na szczęście, miłość i bliskość drugiego człowieka.
    Opinia pochodzi z bloga http://www.posredniczkaa.pl/

  • 5 out of 5

    skryta-ksiazka

    I obiecuję Ci miłość
    Wins i Bella znają się od dawna. Łączyło ich nieprawdopodobne uczucie, które niestety zostało przerwane. Izabela po jakimś czasie wychodzi za mąż za Tomasza, a jej relacja z Wincentem kończy się. Ale czy na pewno? No właśnie, nie do końca.

    Tomasz to okropny typ męża. Nieczuły, wulgarny, ogranicza Bellę w kontaktach ze światem, a najgorsze jest w tym wszystkim to, że ją zdradza. Niczego nieświadoma nasza główna bohaterka nie spodziewa się takiego obrotu sprawy, jednak u jej boku znów pojawia się Wins.

    Jest to naprawdę wciągająca pozycja. Od tej książki nie sposób się oderwać, a co najlepsze – można się w niej zatracić. Według mnie jest świetnym romansem z nutką literatury erotycznej, która na zbliżające się jesienne dni będzie genialnym wyborem dla czytelnika. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Marty i muszę od razu przyznać, że jak najbardziej udane!

    Główni bohaterowie to osoby, których nie sposób nie lubić. Wydaje mi się, że Wincent skrada serca każdej czytelniczki i rozpala je do stanu czerwoności. To genialny bohater, o cudownej osobowości, tak samo jak Bella. Czytając tą pozycję na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że ta dwójka jest dla siebie stworzona.

    W książce mamy poruszone bardzo ważne aspekty. Autorka pokazała nam tą ciemną stronę małżeństwa. Izabela, która jest wrażliwa, czuła i posłuszna, nie chce nawet dopuścić do myśli zostawienie swojego męża, pomimo tego, iż wie, że kocha innego mężczyznę. Na szczęście nieszanujący swojej żony Tomasz – swoją zdradą ułatwia jej decyzję.

    Na samym początku przeszkadzała mi narracja użyta w tej książce, ale koniec końców sądzę, że i tak komponowała się bardzo dobrze w całokształcie. Pani Marta ma świetny styl pisania, który tylko barwi emocjonalnie tą pozycję. Jestem pozytywnie zaskoczona.

    Miłość goniła naszych bohaterów przez długi czas, co jest świetnym przykładem, że czasem życie może nas zaskoczyć w diametralny sposób. Bardzo zadowoliło mnie zakończenie książki. Trzymałam mocno kciuki za taki przebieg wydarzeń i nie zawiodłam się.

    To pełna namiętności, a jednocześnie delikatna pozycja, dla każdej miłośniczki romansów. Przepełniona emocjami nie daje chwili wytchnienia. Książkę czytało mi się bardzo dobrze i uważam, że historia Winsa i Belli jest warta uwagi.

  • 4 out of 5

    Michelle

    I obięcuje ci miłość
    Historię disnejowskiego Kopciuszka zna chyba każdy z Was. Bajkowa wersja jest bardzo piękna, a ta w wydaniu Marty W. Staniszewskiej i jej I obiecuję ci miłość chwyci za serce pełnoletnią część miłośniczek…
    Izabella to młoda kobieta, osaczona przez swojego męża Tomasza. Traktowana przez niego jak zło konieczne – poniewierana, obrażana i… zdradzana. Cały czas pielęgnuje w sobie przeświadczenie, że jest złą osobą – bo nie potrafi sprostać oczekiwaniom męża, nie może dać mu dziecka… Jednak jeden dzień, a w zasadzie jedna noc sprawia, że los Belli zmienia się o 180 stopni… Mężczyzna, w którym kochała się jako nastolatka otwiera przed nią drzwi do świata pełnego miłosnych uniesień, szczęścia i wiary, że każdy dzień może wypełniać miłość…
    Moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty W. Staniszewskiej przeniosło mnie w bajkowy świat pięknej i głębokiej miłości, ale też takiej, która trafia na różne przeszkody. Urzekł mnie styl autorki. Lekki i przyjemny, a w dodatku z nutą magii, przez co, od książki ciężko się oderwać. Autorka stworzyła piękną, a zarazem intrygującą historię, okraszoną czarującymi opisami uniesień miłosnych pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Miejscami długie opisy zamiast wplatać w fabułę nutę znudzenia, sprawiały, że czytelnik mocniej przezywa to, co dzieje się na kartach książki.
    Co do bohaterów… Z jednej strony ciekawe kreacje, z drugiej zabrakło mi czynnika „wow”, czegoś, co wyróżniło by Izabellę i Wincenta ponad innych bohaterów tego gatunku. Niemniej wycofana i cicha początkowo Bella, która z czasem nabiera rumieńców, Wincent, który nie do końca wiedział jak zabrać się do rzeczy (mam tu na myśli zdobycie Izabelli!), a okazał się czułym kochankiem, zwariowana Madga – przyjaciółka głównej bohaterki… wszystkie te postaci ubarwiły i dopełniły tę piękną historię. Historię Kopciuszka i jej rycerza na białym rumaku.
    Jedyną rzeczą, jaka irytowała mnie w książce (e-boku), to przypisy na jednej z ostatnich stron. Dużo wygodniej byłoby, gdyby pojawił się na konkretnych stronach, bo w aktualnej sytuacji wprowadzały niepotrzebny chaos – nie wiem czy każdy z Was je czyta, ale ja tak i lubię mieć te objaśnienia od razu pod ręką 😉
    Kopciuszek XXI wieku.
    Rycerz-wybawca na białym koniu.
    I obiecuję ci miłość to subtelna, piękna, pełna miłosnych uniesień, a także tajemnic i zdrady historia miłości, która pokona wszelkie przeszkody, by tylko mogła swobodnie istniej…
    Bo wiecie, bajki zawsze mają szczęśliwe zakończenie, nawet te dla dużych dziewczynek… 🙂
    Gorąco polecam na jesienne popołudnie przy (obowiązkowo) grzańcu! 🙂

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *