Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokInneNa pożółkłym papierze
Pobierz fragment: PDF EPUB MOBI

24,90  19,90 

wersja ebook dostępna na portalu ebooki123.pl

Na pożółkłym papierze

Kategoria:

 „Długo się zastanawiałam, jak wiele powinnam Ci opowiedzieć o tych wszystkich latach, które nas dzielą. Nie wiem nawet, czy chcesz o nich czytać. Moje życie może być Ci teraz zupełnie obce i obojętne. Możliwe, że nigdy mi nie wybaczyłeś i teraz już nie chcesz nic o mnie wiedzieć. Wiem jednak, że musiałam przerwać nasze milczenie. Pewne rzeczy muszą zostać sobie wyjaśnione, by móc iść dalej…”.

Siedemnaście lat temu pewna kobieta podjęła niezwykle odważną decyzję, która zaważyła na jej dalszym życiu. Silna i zdeterminowana, odchodząc od narzeczonego, nie zdawała sobie sprawy z samotności, na jaką się skazała. Spaliła za sobą most, nie miała już dokąd wrócić. Poczuła smak wolności i nie mogła już się wycofać. Walka o to, by nie zmarnować żadnej chwili życia, wypełnia każdy jej dzień, ale również pogłębia samotność. Dlatego postanawia pisać listy do mężczyzny, którego przed laty zraniła. Co tydzień przez pół roku wyjaśnia mu, co nią wtedy kierowało i opowiada, jak potoczyło się jej życie.

Patronat medialny nad książką objęli: Poligon Domowy, Kulturalne rozmowy, Recenzje Agi

Autor

Aleksandra Bartosik

ISBN

978-83-8119-196-8

Rok wydania

2018

Ilość stron

75

  • 5 out of 5

    Katarzyna Kubiak

    Książka Aleksandry Bartosik naprawdę mną wstrząsnęła. Wiele razy słyszałam utarte slogany, głoszące, że człowiek nie jest samotną wyspą, jednak rzadko zdarzało mi się odnosić je do swojego życia. Choć wiem, że miłość w życiu jest najważniejsza, to jednak nie zauważałam jej podstawowego wymiaru. Dzięki listom napisanym przez autorkę zrozumiałam, na jakiej miłości powinno nam wszystkim najbardziej zależeć. Niestety czasami szlachetne pobudki dyktowane są nie tylko miłością bliźniego, ale niedojrzałością do dostrzeżenia miłości wokół siebie, strachem, lękiem, a czasem także potwornym zranieniem. Warto jednak w porę zacząć wszystko od nowa i zrozumieć, co jest najważniejsze. Póki nie będzie za późno.

    http://dlalejdis.pl/artykuly/na_pozolklym_papierze_recenzja

  • 5 out of 5

    Agnieszka Krizel

    „Na pożółkłym papierze” to książka dotykająca ważnych aspektów, dająca wiele do myślenia, zmuszająca do głębszych refleksji. Książka niezwykle emocjonalna, mówiąca o tym, że pewne decyzje z przeszłości kładą się cieniem na przyszłości, że nie trudno znaleźć się w samotnym punkcie z brakiem sił na podjęcie walki o siebie. Trudna, mądra, warto poświęcić jej uwagę! Szczerze polecam!
    https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/05/recenzja-przedpremierowa-patronat.html

  • 5 out of 5

    Patrycja Koźlik

    Myślę, że Na pożółkłym papierze to książka uniwersalna. Każe się zatrzymać, przemyśleć i pokazuje, że decyzje pod wpływem impulsu nie zawsze są dobre. Głowna bohaterka kiedy podjęła pierwotną decyzje o odejściu- tak do końca nie była tego pewna. Myślę, że przestaszyła się miłości i stabilizacji, którą ona daje. Myślę, że ta sytuacja to taka alegoria współczesnych młodych ludzi; żyją szybko, intensywnie, samolubnie- a zapominają o rozmowie, o tym czego tak naprawdę chce druga osoba. Często podejmują decyzję bez przemyślenia, uciekając od odpowiedzialności w drogę bez powrotu.

    Bohaterka odrzuca miłość, by później szukać jej w pracy dla innych, która staje się sensem życia. Myślę, że listy pisane do poprzedniego partnera to forma terapii, rozliczenia się z przeszłością, by odnaleźć przyszłość. Utwór niesie ważne przesłanie. Pokazuje jak kruchy jest człowiek w obliczu śmierci, jak odrobina miłości łagodzi jej postrzeganie. Uczy też, że trzeba znaleźć balans pomiędzy pracą dla innych, a swoim własnym szczęściem. Ostrzega przed porzuceniem miłości, bo nie tak łatwo ją odnaleźć z powrotem.
    Uczciwie mogę polecić tę pozycję; może nie jako lekturę wakacyjną, ale utwór warty uwagi i skłaniający do refleksji.
    https://patriseria.blogspot.com/2018/05/psychoskok-na-pozokym-papierze.html

  • 5 out of 5

    angeliconpoint.blogspot.com

    „Na pożółkłym papierze”, książka Pani Aleksandry Bartosik, jest krótką, oryginalną opowieścią, która dała mi do myślenia dużo więcej, niż niejedno opasłe tomiszcze.

    Na wstępie warto zatrzymać się nad strukturą tej książki. Jest ona poprowadzona w formie 19-stu listów do ukochanego. Spisuje je dojrzała kobieta, która odniosła sukces i pozornie odnalazła swoje miejsce w świecie. Więc co skłania ją do tego, aby po latach ocenić swoje decyzje, postępowanie i życiowe wybory? Wędrówka jaką przechodzimy z bohaterką, ma kilka zakrętów, niespodzianek i zwrotów akcji. Powiem szczerze, że już na początku mamy podkreślone, że kobieta pochylająca się nad kartką i sporządzająca listy, nie oczekuje odpowiedzi, a jednak mały głosik w mojej głowie mówił ciągle „Czy otrzymała odpowiedź? Czy na nią zasłużyła? Czy jej ukochany jej wybaczył i przeczytał każde z nakreślonych przez nią słów?”.

    Korespondencja jest dla mnie czymś intymnym, więc kiedy tylko rozpoczęłam lekturę, towarzyszył mi dreszczyk czegoś ulotnego, zakazanego, być może na chwilę skradzionego dla moich oczu, po to abym mogła coś zrozumieć, wynieść cząstkę dla siebie.

    Opowieść porusza bardzo ważną kwestię życiowych wyborów i znaczenia miłości. Bo jeśli naprawdę kogoś kochamy i pozornie chcemy tworzyć świat z tym człowiekiem, to czy znajdziemy siłę na podążanie odległą ścieżką, własną drogą, nawet jeśli będzie samotna. Podobne rozterki towarzyszyły również mnie, więc czytanie o przemyśleniach innej kobiety, dodało mi otuchy, wywołało uśmiech i pozwoliło docenić piękno otaczającego świata.

    Polecam serdecznie tą krótką, ale niezmiernie mądrą książkę, obarczoną bardzo ważnym przesłaniem i skłaniającą do refleksji – 8/10 i mój osobisty, majowy faworyt 🙂

    https://angeliconpoint.blogspot.com

  • 5 out of 5

    Katarzyna Tuszyńska – Jąkalska

    Co kryje się za klimatycznie i sentymentalnie brzmiącym tytułem „Na pożółkłym papierze”? Jakimi tajemnicami i emocjami przesiąknięty jest tytułowy papier? Jaką historią owiana jest lapidarna powiastka? A nade wszystko, czy na ponad siedemdziesięciu stronach można zawrzeć intrygującą i wartościową opowieść? Te i inne pytania nurtowały mnie od momentu ujrzenia utworu Aleksandry Bartosik. Musiałam uzyskać na owe odpowiedzi, dlatego z ciekawością, ale też pewnym dystansem sięgnęłam po tę lekturę. Czy było warto?

    (…)
    „Na pożółkłym papierze” to melancholijna, prawdziwa, kontemplacyjna i emocjonalna historia o przyjaźni, samotności, tęsknocie. O podążaniu własną drogą, naiwnym spoglądaniu w przyszłość, popełnianiu błędów z czasem rodzących żal. O zawiedzionych oczekiwaniach, rozczarowaniu życiem, przeszłości burzącej spokój i wyzwalającej poczucie winy. O zapomnieniu o sobie, własnych potrzebach i pragnieniach. O determinacji, walce o życie drugiego człowieka, ogromnym bólu i pustce w sercu, trosce i poświęceniu. O emocjonalnym oczyszczeniu, odwadze w wyjawieniu swych uczuć skrywanych na dnie duszy, ujawnieniu prawdy. O chwilowej bezradności, zazdrości i naprawianiu przeszłych omyłek. O beztrosce, żalu za utraconym, realizowaniu – wydawać by się mogło – błahych marzeń. O przedwczesnej, niesprawiedliwej śmierci. I wreszcie o przebaczeniu i zawierzeniu sobie, a także o nadziei na to, że będzie lepiej, łatwiej i lżej…

    http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com/2018/06/na-pozokym-papierze-aleksandra-bartosik.html

  • 5 out of 5

    Aneta Mazur – weekend z książką

    Po siedemnastu latach kobieta widzi swojego dawnego partnera, którego dziecko jest umierające. Choć szanse są nikłe, postanawia mu pomóc. Chce tym aktem odkupić swoje winy i ból, jaki zadała narzeczonemu przed laty.

    Utwór epistolarny, opowiada historię kobiety z jej punktu widzenia. Zawiera przemyślenia dotyczące najważniejszych sfer w życiu każdego człowieka, dotyka tego, co bolesne i nieodwracalne. Ukazuje paradoks: im więcej jest nas dla innych, tym mniej zostaje dla nas samych. Opowieść każe zadać sobie pytanie, gdzie należy postawić granicę pomiędzy życiem poświęconym drugiemu człowiekowi, a własnym szczęściem i miłością do najbliższych osób. Ukazuje naiwność młodych ludzi i ich wiarę, że zawsze będą panami swojego losu, który wciąć będzie dawać im satysfakcję.

  • 5 out of 5

    Agnieszka Kaniuk

    Kochani naprawdę gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę. Historia, jaką poznacie z dziewiętnastu listów, poruszy Was do głębi. Emocje, jakie dosłownie emanują ze słów w nich zapisanych, wstrząsną Wami, wyciskając łzy i zaciskając gardło ze wzruszenia. Mimo że książka w formie elektronicznej, w jakiej ja miałam przyjemność ją czytać, ma tylko niewiele ponad siedemdziesiąt stron, to jednak jest zapisem wielu pięknych przemyśleń, które długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Postawa Amelii jest wzorem dla każdego z nas. Jej postać stała mi się bardzo bliska, ponieważ sama choruję na nowotwór, ale wiem, że ja jako dorosła kobieta nie potrafię być tak dzielna i wspaniała jak ona.

    „Na pożółkłym papierze” to niezwykła opowieść o miłości, cierpieniu i samotności. Ale również o pięknie życia postrzeganego oczami dziecka, dziecięcej mądrości. To także piękne świadectwo pomocy drugiemu człowiekowi oraz próba rozliczenia się z przeszłością.
    Jestem pewna, że w chwilach zwątpienia, kiedy zabraknie mi sił, będę wracać do tej książki.

    https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/06/jako-kobieta-przegraam-wszystko.html

  • 5 out of 5

    Paula

    Książka ta jest bardzo emocjonalna, poruszająca, a czytając ją miałam wrażenie, że wkraczam w najbardziej intymne i najgłębiej skrywane przemyślenia autorki listów. Co bym zrobiła będąc na jej miejscu? Tak naprawdę nie wiem, nie każde jej postępowanie popieram, ale w tym jednym zrobiłabym dokładnie tak jak ona. W listach poznajemy również historię Amelki i były to listy, które tak naprawdę spowodowały we mnie ogromną rozpacz, a łzy spływały po policzkach strumieniami. Książka tak niepozornie wyglądająca, ma w sobie tak niesamowite nakłady życiowych mądrości, że jest to wręcz nie do opisania. Zastanawiało mnie od samego początku czy autorka dostała odpowiedz, chociażby jedną na swoje listy? I czy na taką odpowiedź zasłużyła? Ja uważam, że jak najbardziej tak, ponieważ tym jak postąpiła na końcu zdecydowanie odkupiła swoje winy. Recenzja nie jest zbyt długa, ponieważ nie chcę zdradzić zbyt wiele, lecz uważam, że każdy powinien ją przeczytać, a następnie zastanowić się na swoim życiem i nad tym, co jest w nim najważniejsze. A gwarantuję Wam, że ta książka do takich przemyśleń bez wątpienia Was nakłoni. Polecam Wam ją z całego serca.

    Paula

    A czy Ty podjąłeś kiedyś decyzję, których będziesz żałować do końca swoich dni?

    https://girlsbookslovers.blogspot.com/2018/06/siedemnascie-lat-temu-pewna-kobieta.html

  • 4 out of 5

    Mirka

    W dzisiejszych czasach pisanie listów wydaje się młodym osobom czymś archaicznym w porównaniu ze współczesnymi możliwościami komunikowania się z drugim człowiekiem. Mimo to bohaterka podejmuje takie działania i postanawia w tej formie wyjaśnić byłemu ukochanemu swoje zachowanie sprzed lat. Wówczas pozostawiła mu jedynie krótką notkę z kilkoma lakonicznymi zdaniami…

    „Na pożółkłym papierze” to niewielka książeczka o dużym emocjonalnym potencjale, niezwykle dojrzała i pełna refleksji. To powieść o samotności, krętych drogach losu, miłości i śmierci. Skłania do refleksji nad tym, co jest w naszym życiu ważne i uświadamia, że podejmowane przez każdego z nas decyzje mają ogromny wpływ na to, co nas spotyka i kim jesteśmy. Utwierdza w przekonaniu, że każda chwila jest ważna i nic nie dzieje się przypadkowo a czasami wystarczy bliskość ukochanej osoby, ciepło ogniska domowego, wspólne przeżywanie kolejnych dni, by wiedzieć, że mamy wszystko, co jest nam potrzebne do szczęścia.

    Cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2018/07/417-na-pozokym-papierze.html

  • 4 out of 5

    Northman

    Nie wiem szczerze mówiąc, czy ta książka oparta jest na jakichś faktach, czy to czysta literacka fikcja, ale tak naprawdę… chyba nie chcę tego wiedzieć. Treść wystarczająco przemawia sama za siebie, bez otoczki ewentualnego oparcia się na faktach. Jest i bez tego wystarczająco smutna. Prawda jest bowiem taka, jak napisałem na wstępie – złych wyborów żałuje się zawsze. To niesamowite, jak ludzie czasem sami zabierają sobie to, co dobre. Po latach może nie być odwrotu i zostaje tylko kilka rzeczy: rozpacz, samotność, żal do samego siebie. A przepaści lat nie da się zasypać.

    Książka z całą pewnością daje masę powodów do refleksji. Wnioski są chyba proste… Nie warto tracić czasu i marnować szans na to, co dobre. Nie warto uciekać. Warto decydować mądrze, nawet i ryzykując, ale nie warto zamiast tego uciekać w strachu. To zawsze będzie powód do tego, żeby żałować.

    Polecam 😉

    https://cosnapolce.blogspot.com/2018/07/na-pozokym-papierze-aleksandra-bartosik.html

  • 5 out of 5

    Dorota Kachlicka

    Jeszcze jedno… powieść …. „Na pożółkłym papierze” przypomniała mi, że warto pielęgnować wspomnienia, nie bać się bólu, czerpać siłę ze swojej wrażliwości i czasem spojrzeć w głąb siebie by przypomnieć sobie, co w życiu liczy się tak … naprawdę. To historia o tym, by nie zapominać, że życie lubi rzucać nam wyzwania. Każe spojrzeć na świat z różnej perspektywy, ale… zawsze przewrotny los, zawsze wyciąga do nas pomocną dłoń. Nierzadko to co najbardziej potrzebne i wartościowe kryjąc, w ludziach, miejscach czy nieoczekiwanych zdarzeniach. To przecież one mogą odmienić nasze życie i zakorzeniają się w naszych sercach.

    Sięgnij po powieść Na pożółkłym papierze i pozwól by Twoje serce otuliły piękne emocje wzruszenia. Przytul do siebie najpiękniejsze wspomnienia.

    https://zatrzymachwileulotne.blogspot.com/2018/07/ktora-zmienia-wszystko-l-na-pozokym.html

  • 4 out of 5

    Katarzyna Bieńkowska z Poligon domowy

    Muszę przyznać, że czytanie wcale nie poszło mi tak szybko, jak można by się spodziewać po objętości książki… a wszystko dlatego, że autorka nieustannie zmuszała mnie do przemyśleń. Jedna decyzja, chwila może mieć wpływ na całe nasze życie – to ważne by o tym pamiętać…

    Ta chwila to w każdym życiu inny moment, ale wierzę, że każdy taki ma (albo już za sobą, albo jeszcze przed…) – i wtedy zmienia się wszystko. Ja już potrafię doceniać chwilę… a Ty?

    więcej na:

    http://poligondomowy.pl/2018/07/18/napozolklym-papierze-aleksandra-bartosik/

  • 5 out of 5

    Angelika z Tylko Magia Słowa

    Reasumując chciałabym polecić Wam tę lekturę. Jest to powieść, która pozwoli Wam się zrelaksować oraz przemyśleć wiele spraw, jakie macie w danej chwili na głowie. Gdy najdzie was chwila refleksji, to będzie się ona przeciągać i przeciągać, aż nim się zorientujecie minie sporo czasu. Ta krótka historia zostanie w Waszych głowach na dłużej, tak jak i w mojej. Co rusz na nią spojrzę, to przypomina mi się Amelia i kruchość życia. Napawa mnie smutek, rozżalenie, melancholia ale i energiczny kop w cztery litery, by czerpać z życia ile się da oczywiście w granicach rozsądku, by nie wyrządzić sobie ani nikomu innemu krzywdy.
    Mimo nie do końca rozwiniętych emocji, sytuacji, ostatecznie jestem bardzo zadowolona i wręcz pełna podziwu. Że w tak prosty sposób, krótko, prawie zwięźle i na temat autorka przekazała nam pewne wartości, które nigdy nie tracą daty ważności. Warto o nich pamiętać, tak jak i o tej, niepozornej, krótkiej opowieści. Zdecydowanie polecam. Każdemu, bez wyjątku.

    A Wy już mieliście okazję poznać tę książkę? Co o niej myślicie? Macie w planach? Piszcie śmiało!

    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2018/07/aleksandra-bartosik-na-pozokym-papierze.html

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *