Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokPowieściObyczajoweMuszki owocówki

33,90  27,10 

Muszki owocówki

Kategorie: ,

Jakie są uzależnienia XXI wieku?

Skąd biorą się uzależnienia, na co cierpi współczesny człowiek?

Czy można uzależnić się od tatuażu?

Kiedy wiadomo, że jesteśmy uzależnieni?

Jak sobie pomóc, kiedy dręczą nas nałogi?

Kiedy odstresowacz staje się nałogiem?

Niesamowity pęd życia, stres, coraz to nowe obowiązki, wieczny pośpiech prowadzi do wielu nawyków i uzależnień, które pozornie mają nam pomóc usprawnić i załagodzić sobie życie. W rezultacie okazuje się, że zajadamy stres, zapijamy smutki, mkniemy w wirtualny świat przed problemami, które nas dopadają.

W książce Danuty Sadownik poznasz najczęstsze problemy i uzależnienia współczesnego świata: obżarstwo, alkoholizm, narkomanię, seksoholizm, wycieńczającą wysiłek fizyczny, agresję oraz niebezpieczeństwo płynące z cyberprzestrzeni i wiele wiele innych.

Prawda jest bolesna – żyjemy w wieku UZALEŻNIEŃ!

Mówi się, że wszystko jest dla ludzi… Tymczasem Wanda, Erol, Sara i Robert przekonują się, że ciągłe obowiązki tłamszą każdego dnia. Co robią, by odpocząć, oderwać się od codziennego wyczerpania? Szukają szybkiego i skutecznego sposobu na poprawę nastroju: jedzą, piją, grają, uprawiają seks, kupują… intensywniej!

Pewnego dnia trafiają na grupę terapeutyczną dla osób uzależnionych od zakupów, siłowni, jedzenia czy seksu. Wciągnięci w pułapkę wyniszczających nałogów udają się w miejsce, gdzie pragną uzyskać pomoc. Dzielą się swoimi niezwykłymi życiorysami. Pragną wydostać się z sideł przyzwyczajeń, które zawładnęły i zniewoliły ich życie. Czy uda im się odnaleźć wewnętrzną równowagę?

Książka przeznaczona dla wszystkich, którzy choć raz w swoim życiu zetknął się z dramatem uzależnienia. Pomimo iż porusza sprawy trudne, napisana została z poczuciem humoru i lekkością właściwą autorce.

Opinie o książce:

„Podobno ogry są jak cebula, bo mają warstwy. A ludzie to niby nie? Bohaterowie tej książki, na co dzień aktorzy w reżyserowanym przez siebie spektaklu, dopiero w trakcie zajęć grupy terapeutycznej warstwa po warstwie pozbywają się noszonych na co dzień masek pozorów. I wtedy naprawdę zaczyna szczypać w oczy…  Postaci niby fikcyjne, a jednak świadomość, że powstały w oparciu o autentyczne doświadczenia najprawdziwszych ludzi wyciśnie czasem łezkę, zmusi do refleksji, a może nawet przerazi. Jednak jak powiedziała Babcia do Andrzeja: „nie ma na świecie rzeczy, która nie miałaby sensu”, więc Ty też trzymasz w ręce tą książkę nie bez przyczyny. Przeczytaj, a może tych cholernych metaforycznych muszek owocówek będzie mniej w Twoim życiu”.Andzelika Fabijańska

„Autoterapeutyczna książka, napisana z bezinteresownej miłości do ludzi”.Natalia Klimaszewska

Autor

Danuta Sadownik

Ilość stron

330

ISBN

978-83-8119-323-8

Oprawa

miękka

Rok wydania

2019

  • 5 out of 5

    motheroftworeads

    Przedpremierowo

    W miarę upływu historii poznajemy ich dotychczasowe życie i problemy. Dowiadujemy się o tym co skłoniło ich do udziału w terapii i jakie były skutki ich uzależnienia. Dodatkowo autorka przedstawia nam historię samej terapeutki oraz jej asystenta, którzy w życiu również muszą radzić sobie z wieloma problemami.
    Cała historia podzielona jest na kilka części, w których poszczególne podrozdziały przedstawiają każdego z uczestników terapii. Na ich przykładzie autorka uświadamia nas, że uzależnienie zaczyna się zupełnie niewinnie: godzinka przy komputerze, kupię sobie tylko torebkę czy buty i szybko wracam. Nie zdajemy sobie sprawy, że potem „to” nieświadomie wzrasta, godzinka zamienia się w kilka, kiedy kupię torebkę to muszę od razu do tego dopasować sobie to czy tamto, ale przecież nie wystarczy jedna, muszę mieć kilka w szafie. Wtedy człowiek wpada w straszną pułapkę nałogu, co niesie za sobą czasami naprawdę poważne konsekwencje, które odbijają się potem na bliskich osobach. Ale co najważniejsze – bardzo rzadko się zdarza, że człowiek wychodzi z nałogu sam – bez niczyjej pomocy.

    Mimo dosyć niewygodnego tematu jakim są właśnie uzależnienia, autorka podeszła do tego w miarę zabawny sposób. Dając nam obraz nałogów kilku osób pokazuje, jak ważna jest konfrontacja z innymi uzależnionymi, z ich przeżyciami, ale najważniejsza jednak w walce jest nasza postawa, siła i przede wszystkim chęć wyjścia z nałogu.

    https://www.instagram.com/motheroftworeads/

  • 5 out of 5

    Blog Czytam duszkiem

    Ta książka to doskonała lektura dla każdego, kto pragnie odmiany w swoim życiu. I niekoniecznie musi to być potrzeba zerwania z nałogiem. Historie bohaterów pokazują, że zmiana mimo przeciwności jest możliwa. Pokazują też, jak trudno czasami uzmysłowić im sobie potrzebę zmian, jak potrafią udawać, oszukiwać, wypierać się, że „Ja nie mam problemu. Mnie to nie dotyczy. W każdej chwili mogę przestać”. Proces zachodzenia zmian w bohaterach świetnie oddaje praca w grupie terapeutycznej. Na początku każdy z uczestników jest wycofany, ascetyczny w słowach, ogląda się na innych, wstydzi. Z czasem nabiera śmiałości i wobec innych, i wobec siebie. Poznając problemy pozostałych łatwiej mu spojrzeć na własne. Zaczyna zadawać pytania, zastanawiać się nad sobą, nad tu i teraz. W miejscu wyparcia coraz częściej wybrzmiewają zrównoważone emocje wraz z próbą ich zrozumienia aż do konstruktywnej pracy nad sobą. Postępy nikomu nie przychodzą łatwo. Każdy z uczestników jest inny i inaczej odnajduje zarówno siebie, jak i własną drogę. Niektórzy na początek odnajdują tylko siebie. Niektórym nie udaje się to wcale. Każdy z nich to swego rodzaju dziwak, odszczepieniec, świr, więc w grupie, gdzie każdy jest inny i niepasujący, odmienność powszednieje. Trzymają się zatem kurczowo razem, bo to jedyne, co ich w tej chwili łączy.
    Danuta Sadownik ma umiejętność pisania prostym i zrozumiałym językiem o sprawach trudnych. Nie nuży odbiorcy filozoficznymi dywagacjami, nie moralizuje, nie poucza, a uniwersalne prawdy o życiu przekazuje nadzwyczaj obrazowo. Życie porównuje do zwykłej sałatki, którą potrafi zrobić właściwie każdy, a skoro tak, to przecież nie ma nic prostszego niż poradzić sobie z dniem codziennym. To zwyczajna bułka z masłem. O, przepraszam, sałatka.
    By narracja nie brzmiała nazbyt gorzko (w życiu i tak mamy wystarczająco pod górkę), autorka wplata w nią zabawne wstawki i miejscami humorystyczne dialogi. Od czasu do czasu pobudza też wyobraźnię czytelnika barwnym erotycznym epizodem, acz niekoniecznie sypialnianym. Dodatkowo migoczą na horyzoncie optymistyczne akcenty w postaci metamorfozy, jaką przechodzą bohaterowie, którzy bardziej świadomi swych wad, potrafią teraz coraz skuteczniej brać się z nimi za bary i szukać innej formy rozładowywania destrukcyjnych emocji. Nabierając do siebie dystansu, patrzą z innej perspektywy, dostrzegają to, co do tej pory pozostawało w ukryciu, ale dojmująco uwierało. Zamieniają w swoim repertuarze wyniszczające „muszę” na motywujące „chcę”. Z uczestnictwa w grupie czerpią wsparcie i wzajemną siłę, która pozwala im zrzucić przybrane maski i wyzwolić się z ról, jakie wcześniej sztucznie kreowali. (Zastanawiam się, czy jeśli napiszę, że mam w tym momencie skojarzenia z Gombrowiczowską gębą, to czy czytelnicy nie będą na mnie patrzeć krzywo? Ech, co tam, piszę. Bo kto mi zabroni?) Nie bez obaw i wątpliwości rezygnują z bezpiecznych schematów, które sobie stworzyli dla rzekomej ochrony, odzyskując w ten sposób autentyczność.
    Polecam „Muszki owocówki” Danuty Sadownik każdemu, kto boryka się z poczuciem bycia niewystarczającym, kto pragnie odzyskać poczucie własnej wartości i bliskości drugiego człowieka. Książka nie obiecuje cudów. Uczestnikom terapii nic nie przychodzi łatwo, a bohaterów często paraliżuje strach przed jakąkolwiek zmianą, bo ta niesie ze sobą ból i rozczarowanie. Jednak podejmują próby gojenia ran, pracują nad sobą, upadają i podnoszą się. Wielokrotnie. Nie są bohaterami. Są zwykli, a jednak nieprzeciętni. Nieprzeciętni swoją odmiennością, którą z wolna przekuwają w siłę. Wiedzą już, że nie muszą być w pełni sprawni, by radzić sobie z życiem. Twoja odmienność (to, co uważasz za swoją ułomność) wyróżnia cię i może stać się twoją przewagą – ona ubogaca cię o emocje, których nie potrafi odczuć ten, kto nigdy nie wszedł na kurs kolizyjny z życiem.

    cała recenzja na stronie

    https://czytamduszkiem.blogspot.com/2019/01/recenzja-przedpremierowa-danuta.html

    Blog Czytam duszkiem

  • 4 out of 5

    Aleksandra Wołoszka

    Otóż przedstawia ona historie kilku osób w różnym wieku, z różnych środowisk i z różnymi uzależnieniami.

    Chyba nie przystoi mówić, że te uzależnienia były ciekawe, no ale TAK WŁAŚNIE BYŁO!

    Szczególnie zaciekawił mnie problem uzależnienia od zakupów. Złapałam się nawet na myśli, czy ten temat mnie w jakiś sposób nie dotyczy. Uspokoiłam się jednak, że 90% społeczeństwa musiałoby na to cierpieć.. chyba nie jest z nami aż tak źle a ja chyba po prostu jestem kobietą.

    Bohaterów poznajemy przez intrygujące twisty fabularne, które osobiście uwielbiam.

    Każdy z nich zmaga się z uzależnieniem. Pomyślicie – serio? Temat stary jak rzeka i męczony przez wszystkie media. Nic bardziej mylnego. Niektóre sceny są wyjątkowo śliskie, obleśne i przerażające. Książka z pewnością zmusza do refleksji i uświadamia o zagrożeniach, które mamy na wyciągnięcie ręki.

    Dacie wiarę, że można się uzależnić od pracy? No, też wydawało mi się to abstrakcyjne!

    cała recenzja na stronie

    https://aleksandrawoloszka.pl/2019/01/18/muszki-owocowki-danuta-sadownik/

    Podsumowując – książka była dla mnie po prostu przyjemna. Czyta się ją bardzo szybko. Mam jednak wrażenie jakbym przeczytała jeden rozdział a nie całą powieść. Sami oceńcie czy to wada czy zaleta.

  • 5 out of 5

    Aneta Mazur – weekend z książką

    Książka Danuty Sadownik zaprasza nas do gabinetu psychoterapeuty, w którym regularnie spotykają się ludzie, których ścieżki pogmatwały się na tyle mocno, że muszą szukać pomocy u innych. Przez uchylone drzwi możemy przyglądać się życiorysom uczestników grupy terapii uzależnień behawioralnych od jedzenia, seksu, siłowni, hazardu, Internetu, pracy, telewizyjnych seriali czy kompulsywnych zakupów.

    Erol, Wanda, Andrzej, Robert, Marta i Adriana mają prawie wszystko – dobrą pracę, znajomych, rodzinę, ale brakuje im jednej rzeczy – samoakceptacji. Próbują znaleźć siebie w kupowanych bez końca modnych przedmiotach, w doskonałej sylwetce, ambitnej pracy czy adrenalinie towarzyszącej wysokim zakładom w kasynie. Każda z tych dróg zawodzi i przychodzi czas na refleksję: dokąd podążam i co tracę poprzez trwanie w nałogowym zachowaniu.

    Terapeuci – Karolina i Maciek też nie są wolni od nawarstwiających się problemów, mimo to będą robić wszystko co w ich mocy, aby pomóc swoim podopiecznym znaleźć właściwą drogę wyjścia. Podobno piekło ma dziewięć poziomów, więc spiralne schody w jego głąb gdzieś muszą mieć kolejne platformy, na których można się zatrzymać, aby mocno odbić się od kolejnego dna.

    Czym są te tytułowe Muszki owocówki? Jak mówi autorka: „wspomnienia są jak muszki owocówki, które pojawiają się znikąd i wypełniają twój pokój rozmnażając się nie wiadomo gdzie. Jeśli chcesz się ich pozbyć musisz najpierw usunąć źródło ich powstawania aby spokojnie jedną po drugiej wyrzucić przez otwarte okno życia wolnego od nałogów”.

    Jeśli ta książka trafi w Twoje ręce przygotuj się na zarwane noce, bo trudno jest oderwać się od podglądania wnętrza gabinetu terapeutycznego przez niedomknięte drzwi.

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4873144/muszki-owocowki/opinia/49476307#opinia49476307

  • 5 out of 5

    siedem_usmiechow

    Jak bardzo jesteśmy uwikłani? Jak bardzo uzależnieni? Na ile nieświadomi swoich uzależnień?
    —————–
    „Jakie to wszystko skomplikowane – pomyślała. – Dzień dzisiejszy tak
    mocno zależy od poprzednich, które były w naszym życiu. Prawie wszystko,
    co przeżyliśmy, pozostaje w pamięci poukładane w różnych szufladkach.
    Spotykani ludzie odciskają niezatarty ślad, który z czasem lekko zblednie,
    ale nie zniknie. Wspomnienia są jak muszki owocówki, które pojawiają się
    znikąd i wypełniają twój pokój, rozmnażając się nie wiadomo gdzie…”
    ——————–
    Czytając powieść Danuty Sadowik „Muszki owocówki”, uświadomiłam sobie jak wiele w naszej codzienności spraw i rzeczy potrafi nas ograniczyć i wpłynąć na racjonalne decydowanie o swoim życiu, mówiąc wprost uzależnić i ubezwłasnowolnić. Często nie zdajemy sobie sprawy z zaistniałego problemu, albo po prostu nie potrafimy się przyznać, że mamy z czymś problem. Uwikłani w swoje uzależnienie i kłopot, oszukujemy siebie i wszystkich dookoła. Bywa, że dopiero ingerencja kogoś otwiera nam oczy i te „właściwe drzwi” do wyjścia z problemu. Autorka opisuje różnego rodzaju uzależnienia, niektóre z nich były mi znane mniej lub bardziej, natomiast pojawiły się też wątki, które zaskoczyły i jeszcze bardziej dały do myślenia. Świadomość uzależnienia i wybranie się na terapię to dopiero pierwszy krok dalekiej drogi do uwolnienia, która wymaga ogromu samozaparcia i dyscypliny, ale też często wsparcia nie tylko terapeuty, ale i bliskich oraz znajomych. W książce świetnie zobrazowany jest fakt, że prawie zawsze trzeba znaleźć się na samym dnie i stracić wszystko, żeby otworzyć oczy i podjąć działanie.
    Jeśli chcesz zlikwidować „muszki owocówki”, musisz zajrzeć w głąb „kosza”, zlokalizować i zlikwidować/ wyleczyć przyczynę ich wylęgania. Książkę czyta się szybko i lekko pomimo trudnego tematu i wątków, łza w oku zakręci się nie raz to mogę Ci gwarantować.
    Podsumowując: świetna pozycja, która otwiera oczy na często bagatelizowane przez nas sprawy oraz pierwsze sygnały pojawiającego się problemu. Nakłania do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem. Po przeczytaniu czuje niedosyt, chętnie przeczytałabym ciąg dalszy tych zawiłych i trudnych historii.
    ————
    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.
    ————–

    https://www.instagram.com/p/Btd_3O_lHJ1/

  • 5 out of 5

    Aleksandra T.

    Jak bardzo jesteśmy uwikłani? Jak bardzo uzależnieni? Na ile nieświadomi swoich uzależnień?

    —————–

    „Jakie to wszystko skomplikowane – pomyślała. – Dzień dzisiejszy tak

    mocno zależy od poprzednich, które były w naszym życiu. Prawie wszystko,

    co przeżyliśmy, pozostaje w pamięci poukładane w różnych szufladkach.

    Spotykani ludzie odciskają niezatarty ślad, który z czasem lekko zblednie,

    ale nie zniknie. Wspomnienia są jak muszki owocówki, które pojawiają się

    znikąd i wypełniają twój pokój, rozmnażając się nie wiadomo gdzie…”

    ——————–

    Czytając powieść Danuty Sadowik „Muszki owocówki”, uświadomiłam sobie jak wiele w naszej codzienności spraw i rzeczy potrafi nas ograniczyć i wpłynąć na racjonalne decydowanie o swoim życiu, mówiąc wprost uzależnić i ubezwłasnowolnić. Często nie zdajemy sobie sprawy z zaistniałego problemu, albo po prostu nie potrafimy się przyznać, że mamy z czymś problem. Uwikłani w swoje uzależnienie i kłopot, oszukujemy siebie i wszystkich dookoła. Bywa, że dopiero ingerencja kogoś otwiera nam oczy i te „właściwe drzwi” do wyjścia z problemu. Autorka opisuje różnego rodzaju uzależnienia, niektóre z nich były mi znane mniej lub bardziej, natomiast pojawiły się też wątki, które zaskoczyły i jeszcze bardziej dały do myślenia. Świadomość uzależnienia i wybranie się na terapię to dopiero pierwszy krok dalekiej drogi do uwolnienia, która wymaga ogromu samozaparcia i dyscypliny, ale też często wsparcia nie tylko terapeuty, ale i bliskich oraz znajomych. W książce świetnie zobrazowany jest fakt, że prawie zawsze trzeba znaleźć się na samym dnie i stracić wszystko, żeby otworzyć oczy i podjąć działanie.

    Jeśli chcesz zlikwidować „muszki owocówki”, musisz zajrzeć w głąb „kosza”, zlokalizować i zlikwidować/ wyleczyć przyczynę ich wylęgania. Książkę czyta się szybko i lekko pomimo trudnego tematu i wątków, łza w oku zakręci się nie raz to mogę Ci gwarantować.

    Podsumowując: świetna pozycja, która otwiera oczy na często bagatelizowane przez nas sprawy oraz pierwsze sygnały pojawiającego się problemu. Nakłania do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem. Po przeczytaniu czuje niedosyt, chętnie przeczytałabym ciąg dalszy tych zawiłych i trudnych historii.

    ————

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

    ————–

    https://www.instagram.com/p/Btd_3O_lHJ1/

  • 5 out of 5

    Mirosława Dudko

    Stworzona fabuła jest okazją do poruszenia wielu ważnych zagadnień społecznych i obyczajowych, z którymi możemy się spotkać w naszym życiu. Została zaplanowana w sposób przemyślany, co widać po ułożeniu poszczególnych części. Każda z nich zaopatrzona jest w tytuł nawiązujący do pór roku, będące metamorfozą czasu, w którym rozgrywają się poszczególne epizody. Gdy poznajemy bohaterów, zaczyna sypać śnieg. Gdy poszczególne wątki rozwijają się, mamy wiosnę w rozkwicie. Natomiast finałowa rozgrywka toczy się w pełni lata.

    To książka, przy której czas biegnie szybko i trudno oderwać się od jej czytania. Stworzona przez panią Danutę Sadownik historia pokazuje, że za każdym uzależnieniem kryje się zawsze jakaś historia zakorzeniona w przeszłości. Zaczyna się niewinnie, od zainteresowania jakąś dziedziną, fascynacją czy chęcią zmiany wyglądu. Okazuje się, że uzależnić można się od wszystkiego: pracy, seksu, siłowni, seriali czy tatuaży. Są to elementy powszechne w naszym życiu, których nie uznajemy za szkodliwe. Z czasem przestajemy kontrolować swoje pasje i nie wiadomo kiedy wpadamy w wir uzależnienia od diet, zdrowego jedzenia, hazardu, Internetu czy zakupów.

    Cała recenzja: https://oazarecenzji.home.blog/2019/02/15/454-muszki-owocowki-danuta-sadownik/

  • 5 out of 5

    Złodziejka Zapisanych Stron

    Książka jest jedną z tych, które mogą zmienić nasze nastawienie do życia w pozytywny sposób. Otwiera oczy bo pokazuje jak łatwo zatracić się i wpaść w jakieś uzależnienie.

    W tej lekkiej i przyjemnej historii brakuje mi jednak zakończenia. Takiego mocnego BUM zapadającego w pamięć. Książka kończy się jak byśmy zaraz mieli czytać kolejny dział. Chyba, że autorka myśli nad kolejną częścią to wtedy czekam 😍

    Podsumowując: „Muszki owocówki” to historia, którą każdy powinien poznać. Opowiada o uzależnieniach, które nas otaczają z każdej strony. Czyta się ją szybko, przyjemnie i nie można jej odłożyć, cały czas chce się być w tej historii. Pokazuje, że żeby coś zmienić w własnym życiu to my musimy tego chcieć i pozbyć się „zatrutego owocu” a wszystko zacznie się układać.

    https://zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com/2019/02/40-muszki-owocowki-danuta-sadownik.html?m=1

  • 4 out of 5

    Northman

    Bohaterowie niniejszej książki zdali sobie z tego sprawę i podjęli działania naprawcze. Podjęli walkę o samych siebie zwracając się o pomoc do specjalistów, pod których okiem rozpoczęli terapię. Oto prawdziwa walka… Walka o siebie, którą niesamowicie ciężko jest nieraz toczyć, że o wygraniu jej nie wspomnę. „Muszki owocówki” są świadectwem prób odzyskania samego siebie. Walkę tę toczą zaś zwykli ludzie… Każdy z nas może znaleźć się na ich miejscu.

    Książka jest niezmiernie pouczająca. Momentami trudna, ważny jednak jest fakt, że jest to lektura mądra. Mądra zaś jest dlatego, że pokazuje prawdę o człowieku, a jest on istotą niedoskonałą. Podatną na słabości i nieraz bezsilną w ich obliczu, a przez to jest istotą po prostu… ludzką. Prawdziwą. I o takiej właśnie prawdzie mamy okazję poczytać co nieco na kolejnych stronach. Nie jest to prawda wygodna ani łatwa, lecz jest to prawda. I choćby z tego względu warto po tę książkę sięgnąć.

    https://cosnapolce.blogspot.com/2019/02/muszki-owocowki-danuta-sadownik.html

  • 5 out of 5

    Beata Jabłońska

    Po przeczytaniu pierwszych stron książki możemy odnieść wrażenie, że bohaterowie mają wszystko, co do szczęścia potrzebne – kochającą rodzinę, przyjaciół stanowiących wsparcie w trudnych chwilach i satysfakcjonującą pracę. Niestety każde z nich posiada nałogi, które są następstwem braku samoakceptacji i odbierają chęci do życia. Zawsze wydawało mi się, że terapeuci prowadzący spotkania dla osób uzależnionych są osobami nieskazitelnymi, które mogą być wzorem dla innych, a tymczasem oni również jak każdy z nas mają swoje problemy. Potrafią jednak panować nad własnymi emocjami i w chwilach tego wymagających odciąć się od własnych zmartwień, by nieść pomóc innym. Powieść Danuty Sadownik pokazuje, że każdego z nas cechuje chęć dokonywania zmian. Niestety łatwo się w niej zatracić, następstwem czego są właśnie nałogi.

    Książka opowiada o ludzkich wadach i słabościach. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, z jakimi problemami zmagają się osoby uzależnione. Powieść pokazuje, że nie tylko alkohol czy narkotyki potrafią działać wyniszczająco na nasz organizm. Istnieją też inne typy uzależnień, z pozoru błahe, które odbierają kontrolę nad własnym życiem. Autorka przedstawia bohaterów w codziennych sytuacjach. Dzięki szczegółowej analizie przyczyn popadania w nałogi, o wiele łatwiej zrozumieć motywy ich zachowania. Choć książka porusza zagadnienia trudne, będące tematem tabu, jest napisana językiem lekkim i przyjemnym, który sprawił, że przeczytałam ją w mgnieniu oka. Lektura jest niezwykle refleksyjna, lecz zawiera również fragmenty humorystyczne. Książka będzie doskonałą lekturą dla każdego czytelnika, niezależnie od preferencji literackich. Polecam ją wszystkim tym, którzy w swoim otoczeniu mają osoby zmagające się z uzależnieniami oraz osobom, których ten temat nie dotyczy – po to, by uświadomiły sobie, że nie warto marnować swojego życia na nałogi.

    http://dlalejdis.pl/artykuly/muszki_owocowki_recenzja

  • 4 out of 5

    Książkowe wino

    Tak jak już wspomniałam, polecam tę książkę każdemu, kto lubi poznać życie drugiego człowieka, nie zawsze proste, a wręcz okraszone problemami i uzależnieniami od na przykład: seriali, gier, zakupów. Brzmi bardzo przyziemnie, prawda? Dobra lektura na chwilę zastanowienia. Myślę, że będę do niej wracać. Podoba mi się to nawiązanie tytułem do tych okropnych, malutkich stworzeń, które mogą nas wiecznie nawiedzać przez coś, o czym już dawno zapomnieliśmy. Polubiłam bohaterów oraz ich historie, często bardzo trudne, choć z pozorów na takie nie wyglądały.

    https://ksiazkowewino.blogspot.com/2019/03/autor-danuta-sadownik-tytu-muszki.html

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *