Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokPoezjaCzy my się znamy?

19,90  15,90 

Czy my się znamy?

Kategoria:

Skłaniający do refleksji tomik poetycki. Poetka dogłębnie analizuje otaczającą nas rzeczywistość, dzięki czemu możemy być pewni , że poruszana tematyka wyda nam się niezwykle bliska.

Wymowę tomu moglibyśmy określić słowami: ”treść życia zamknięta w poezji”. W kolejnych utworach odnajdziemy bliską nam wszystkim problematykę egzystencjalną, a w niej nasze codzienne smutki, obawy, słabości, problemy oraz ulotne chwile.

Danuta Pasieka z zadumą odnosi się do ludzkich przeżyć i emocji. Porusza kwestię nieuchronności, przewrotnego losu, który zwykł mącić szczęście czasem niepokoju. Podmiot liryczny podkreśla także, jak samotnym można poczuć się w tłumie i zagubionym pośród wszechobecnej technologii, w której traci się namacalny kontakt ze światem.

Format

14.0×20.0 cm

Ilość stron

86

ISBN

978-83-8119-041-1

Oprawa

miękka ze szkrzydełkami

Rok wydania

2017

  • 5 out of 5

    Poligon Domowy

    Może uznacie, że tomik poezji to nie to samo, co czytanie książek, ale ja tak kocham zajrzeć w duszę poety i poczuć, że on również zajrzał w moją-czytelnika, choć wcale mnie nie zna, choć nawet nie wie o moim istnieniu. Taki jest tomik „Czy my się znamy?”

    Nie znamy się – jeszcze. Ale miło było się poznać 😉

    Lubię poezję, bo dzięki temu trochę cofam się w czasie, kiedy sama dałam się wciągnąć słowom i udawałam, że potrafię pisać wiersze. Dla mnie to może była tylko zabawa, ale duże grono moich przyjaciół swoje utwory ubrało w okładki i mają w mojej biblioteczce własną półkę 😉 ja stałam się cichym obserwatorem.

    Jednak lubię oderwać się od rzeczywistości i dać wciągnąć w poetycki świat. Choć nie ukrywam, że aby czytać wiersze potrzebuje szczególnych warunków…
    Pewnego wieczora zagrzebałam się w pościeli, wsłuchałam w równy oddech synka, zapaliłam niewielka lampkę, nalałam kieliszek wina i odpłynęłam… Dosłownie, bo wiersze są takie, jak lubię. Proste, ale niedosłowne. I coś co zwykle uznałabym za wadę tutaj mi się spodobało: utwory nie mają tytułów! Autorka konsekwentnie oznacza je gwiazdkami. Wszystkie. Być może gdyby choć jeden posiadał tytuł to by mi to przeszkadzało, ale w tej sytuacji widzę tu specjalny zabieg. Być może czytelnikowi nic nie ma być narzucone, żadne nakierowanie.
    Choć prawda jest też taka, że najtrudniej nadać dobry tytuł…

    Ale skupmy się na poezji… wiersze są bardzo proste, nie są naszpikowane ozdobnikami, nie udają WIELKIEJ poezji, są niewymuszone, ale przy tym bardzo poruszające. To takie utwory o każdym z nas, o naszym życiu, o codzienności. Skoro to wiersze o życiu to możecie być pewni, że dotkną i radości i smutków, przeszłości i przyszłości. Jednak jak to z poezją bywa – jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wiadomo przecież, że jeden wiersz można odczytać na wiele sposobów, a nikt nas nie będzie przepytywał „co autor miał na myśli?”. Chyba na tym właśnie polega wielkość poezji: że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

    Cieszę się, że moja biblioteczka wzbogaciła się o ten tomik! Składa się on z takich wierszy, jakie zawsze chciałam pisać. Prostych, ale wielkich!

  • 5 out of 5

    Agnieszka z Recenzje Agi

    ***
    co jakiś czas
    życie bierze mnie za rękę
    prowadzi na skraj przepaści
    i mówi
    patrz
    i choć zapewnia że nie puści
    oszukuję
    przymykam oczy
    ale zawsze zostaje pod powieką
    jakiś ślad

    Bardzo lubię tę poetycką podróż, w jaką zabiera mnie po raz drugi Pani Danuta Pasieka. Lubię poezję, która zmusza mnie do głębszej refleksji, taką, przy której moje myśli wędrują po duszy, sercu, zakręcając w rewiry tajemnic i życiowych mądrości. Taka jest bez wątpienia poezja Pani Danuty. Poetka posługuje się prostym poetyckim środkiem, nieskomplikowanym słownictwem, ale budując metaforę i morał sugestywnych aspektów, skupiając naszą uwagę na ważności i emocjonalnej wrażliwości. Drugie spotkanie z poezją Pani Pasieki uważam za absolutnie udane i polecam każdemu, kto ma ochotę na poezję wyjątkową i wysublimowaną.

    Wiersz otwierający tomik ściśle odnosi się do jego tytułu. Pośród milionów twarzy codziennie mijanych na ulicy, jest ta jedna, którą gdzieś wcześniej już mijaliśmy, znamy, zetknęliśmy się z jej emocjami – „że gdzieś w jakimś biegu/ otarliśmy się krztyną emocji”.

    Wiersze poetki zwracają się ku czasowi, mijającemu niespostrzeżenie jak woda przez palce. Poetka trafnie ujmuje spostrzeżenia i łączy je z właściwymi obrazami. A porusza bardzo ludzkie uczucia. Pisze o upływającym czasie, marzeniach, szczęściu „… ukryło się w nieszczęściu”, trudach ludzkiego bytu, ulotności chwil, wyłanianych z czeluści pamięci obrazów z przeszłości budzącego wspomnienia dzieciństwa, zwykłych radościach. Niektóre z nich przypominają swoisty rozrachunek z życiem, jakby autorka rozprawiała się ze współczesnym pędzącym życiem, podsycanym przez chaos, bezgraniczny pęd, w którym się zatracamy, rozpychamy łokciami.

    Poetka zwraca też uwagę na wciąż zachodzące zmiany na świecie. Często przemyca w nich swoje spostrzeżenia, punktując odniesienia do powtarzających się pewnych schematów. Co jakiś czas powracających jak bumerang. Mimo wszystko, autorka tworzy z nich mozaikę swoich obrazów. Pisze o swoich doświadczeniach, przeżyciach i kształtuje z nich siebie, swoje życie.

    „Czy my się znamy?” to poezja pozbawiona powierzchowności. Poetka ma odwagę pisać o cząstce samej siebie, o swoich niedoskonałościach, myślach i marzeniach, tym samym tworzą coś w rodzaju wstępu do tego, by poznać się z czytelnikiem i zachęcić do wspólnej konwersacji, kontemplacji. Dla mnie, sposób na wyciszenie i głęboką refleksję.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tagi: