Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokPowieściObyczajoweCoś przeminęło

37,90  30,30 

Coś przeminęło

Kategorie: ,

Stach Szulist od dawna zaskakuje czytelników po LARWACH przyszła kolej na COŚ PRZEMINĘŁO

 

Szkoła jako pole bitwy? Arena chwilami przypominająca walki gladiatorów, gdzie „kciuk” dyrektorski może zadecydować o czyimś być albo wylecieć? Wreszcie gdzie uczeń może być narzędziem użytym do konfliktowania i dewastowania resztek autorytetu nauczycieli? Wszystko to jak najbardziej, o czym dobitnie przekonuje nas treść „Coś przeminęło”.

Szkoła pokazana w tej powieści za sprawą losów głównej bohaterki Miry, to instytucja rodem z koszmarnego snu, przepełniona intrygą, hipokryzją, celowo kreowanymi podłościami, rywalizacją o względy dyrektora bez baczenia na metody i efekty w postaci pozbawienia kogoś godności i prawa do obrony.

Fabułę powieści tworzą wydarzenia z życia wiejskiej nauczycielki – Miry – uczuciowo związanej z dyrektorem szkoły, zaangażowanej społecznie i towarzysko, jednocześnie mającej skomplikowane relacje z rodziną i przeszłość naznaczoną błędami młodości. Szczegółowo jednak poznajemy ją w momencie kolejnego życiowego zakrętu, kiedy po paśmie rozczarowań co do etycznych postaw najbliższych, decyduje się diametralnie – mimo pięćdziesiątki w metryce – przewartościować swoje życie. To jednocześnie koszmarny obraz wnętrza partykularnej szkoły, skąd fala zaniku kręgosłupów moralnych rozwiała resztki przyzwoitości.

🔹 Wioleta Sadowska

Kolejna powieść w dorobku pisarskim autora, tak mocno punktująca naszą rzeczywistość. Nie jest to łatwa lektura, gdyż jej gorzki posmak zostaje w umysłach długo po jej przeczytaniu. Z drugiej strony jednak, historia Miry pozwala uwierzyć w to, że zawsze można zacząć od początku, gdy coś definitywnie przemija.

Autor

Stach Szulist

Ilość stron

361

ISBN

978-83-8119-730-4

Rok wydania

2021

  • 5 out of 5

    Wioleta Sadowska

    Świat przedstawiony w „Coś przeminęło” to w swojej istocie ukazany w pigułce, obraz kondycji polskiej prowincji pod postacią różnego rodzaju układów i zależności. Stach Szulist na przykładzie metamorfozy psychologicznej Maksa, ukazuje destrukcyjny wpływ poczucia władzy na wyznawane wartości. Przytaczane przez autora układy i intrygi, w jakie wikła się dyrektor szkoły, ale także te, których sam jest pomysłodawcą, pokazują w pełni jak wygląda mała polityka i mali ludzie upajający się władzą. Wszelkie knucia Maksa z dziekanem czy też z wójtem wywołują ogrom refleksji w temacie zdeprawowania władzą i pociągu do kariery za wszelką cenę. Dla polskiego czytelnika to niezwykle istotna warstwa tej powieści, gdyż niestety ukazująca nasze małe, lokalne piekiełka.

    (…)

    „Coś przeminęło” to kolejna powieść w dorobku pisarskim autora, tak mocno punktująca naszą rzeczywistość. Nie jest to łatwa lektura, gdyż jej gorzki posmak zostaje w umysłach długo po jej przeczytaniu. Z drugiej strony jednak, historia Miry pozwala uwierzyć w to, że zawsze można zacząć od początku, gdy coś definitywnie przemija.

    cała recenzja https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2021/01/cos-przemineo-stach-szulist.html

    wywiad z autorem –

    https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2021/01/jesli-ktokolwiek-odnajdzie-kawaek.html

  • 4 out of 5

    Przygoda z książką

    Coś przeminęło, faktycznie książka jest o przemijaniu. Kobieta w połowie wieku dokonuje w swoim życiu drastycznych zmian i niekoniecznie wychodzi jej to na dobre. Nie zawsze wszystko postawione na jedna kartę bywa dobre, choć wydawać by się mogło, że tego niemal potrzebują.

    W książce brak jest rozdziałów i odnosimy wrażenie, że jest to opowieść, a nie powieść. Autor dogłębnie opisywał dane sytuacje, choć bardziej się zagłębiał w stan psychiczny, aniżeli obrazowy. Mamy tu wiele przemyśleń, jednak ewidentnie odczuwa się tutaj męskie pióro. Mamy uczucia, lecz bez wylewności. Dla mnie książka była dobra, aczkolwiek nie miałam wewnętrznego przymusu, który by nakazywał mi czytać dalej. Ją ewidentnie trzeba czytać powoli. Dla mnie dziewięć na dziesięć.

    https://www.instagram.com/p/CLCV8AmFn3q/

  • 5 out of 5

    Marcin D

    Gdyby ta powieść toczyła się w takim tempie, rytmie i klimacie jak przez pierwszych kilkanaście stron, spokojnie można by ja nazwać obyczajową, Jednak im więcej stron czytelnik pokonuje, tym mroczniejsze klimaty opanowują jego zmysły. może się wydawać dziwne, bo przecież „Coś przeminęło” (jaki niewinny tytuł) jest opowieścią o szkole, a tę przecież postrzegamy jako przybytek kultywowania dobra i pozytywnych emocji. Lecz to tylko pozory. szkoła z powieści Stacha Szulista to miejsce wypełnione ludźmi targanymi nie zawsze pozytywnymi wibracjami, plugawymi uczuciami, podgryzaniem siebie nawzajem, podkładanie świń. To wreszcie miejsce, gdzie uczeń traci podmiotowość dla egoistycznych zachcianek dyrektora i niektórych – wystraszonych – nauczycieli. To wreszcie miejsce, gdzie nie znajdujemy odwagi, jaka powinna być w szkole zaszczepiana. W szkole z tej książki wieje grozą, kombinowaniem, uczeniem cwaniactwa i wieloma sprawami, jakich żaden rodzic nie chciałby, aby były doświadczeniem szkolnym jego dziecka. Przedstawiona tu szkoła, uwikłana w układy skarlałej polityki lokalnej, to miejsce, z którego trzeba się jak najszybciej ewakuować. czy główna bohaterka, Mira, zdecyduje się na to po licznych i nieprzyjemnych doświadczeniach jakby żywcem wyjętych z filmy grozy? najlepiej przekonać się samemu. Tym bardziej, że jest to porządnie, dynamicznie napisane i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Polecam.

  • 5 out of 5

    Krystian N.

    Rzadko trafiają się dobre książki o szkole, a właściwie ludziach w niej pracujących. Ta akurat dobrą jest. Nawet bardzo. Ukazując losy wiejskiej nauczycielki oraz jej partnera, dyrektora, ocieramy się o całą gamę parszywości między ludźmi, lokalnych układów, fałszu. I aż dziw, że w takiej atmosferze odbywa się edukowanie dzieci. Edukowanie ubrane w strony pióropusz słów, które nijak mają się do rzeczywistości opisanej w „Coś przeminęło”. Dobrze napisane, wciągające, gorąco polecam i zalecam. Nie tylko belfrom…, a może im przede wszystkim.

  • 4 out of 5

    Ilona

    „Coś przeminęło” Stacha Szulista to historia belfra – matematyczki – z wieloletnim stażem oraz bogatym doświadczeniem życiowym.
    Przenosi czytelnika w świat wiejskich perypetii, małomiasteczkowych poglądów, koneksji i zakłamania. Kariera gimnazjalnego dyrektora, dążącego za wszelką cenę do utrzymania władzy w wiejskiej szkole, uwikłanego w konszachty z plenipotentami religijnymi i partyjnymi została przedstawiona z perspektywy jego konkubiny Magdy. Ta z kolei… próbuje szukać miłości i zrozumienia w ramionach żonatego mężczyzny, jednocześnie nie mogąc odciąć się od przeszłości, która nie pozwala jej rozwinąć skrzydeł.
    Kobieca narracja pozwala utożsamiać się żeńskiej części czytelniczek z bohaterką, odczuwać jak ona i śledzić perypetię nauczycielki, z kolei męska część ma możliwość utożsamiania się z Maksymilianem. Jest to o tyle ciekawe, że Stach kolejną już powieść kreśli z punktu widzenia kobiety i wchodzi w zakamarki skomplikowanej jej duszy. Czuć jednak męskie pióro, bowiem czytelniczka podczas lektury czasami czuje się nieswojo, onieśmielona suchym, jasnym przekazem bohaterki. Można tez łatwo wydedukować, że twórcą jest nauczyciel.
    Nie sposób, podczas czytania, nie odnieść się do sytuacji panującej w obecnej szkole i nie wyciągnąć smutnych wniosków, że fałsz, obłuda, sługusostwo mają się jak przysłowiowy pączek w maśle, ku uciesze ciągnących za postronki. W chaosie przepychanek o władzę giną ideały, a honor czy poczucie przyzwoitości nie mają racji bytu. Niebywałe jest odczucie (wręcz zaskakujące), jak wiele wątków, reakcji i postaw bohaterów możemy odszukać we własnych doświadczeniach z pracy zawodowej.

  • 5 out of 5

    czytam dla zdrowia

    Znakomita opowieść o takiej szkole jaka jest, ale o jakiej głośno się nie mówi i nie pisze. Wytwór chorego systemu z dysfunkcyjnymi osobami w wypaczonym schemacie władzy lokalnej i kościelnej. Trafne choć dobre.

  • 4 out of 5

    Mirosława Oaza Recenzji

    Książka „Coś przeminęło” uświadamia, że szkolnictwo przeszło ogromną przemianę, nie zawsze pozytywną. Narratorem jest kobieta po pięćdziesiątce, Mira, która postanawia dokonać nagłych zmian w swoim życiu. Jej związek z Maksem przechodzi kryzys a praca przestała dawać satysfakcję. Dostrzega inne oblicze partnera, który, chcąc wygrać wyborach, stał się władczy wobec nauczycieli i podległy władzy a zwłaszcza proboszczowi.

    Stanisław Szulist stworzył powieść, która nacechowana jest sarkazmem, dosadnością, realizmem, bez ubarwiania, pięknych opisów czy lirycznych sformułowań. Jego sposób pisania jest raczej surowy ale jednocześnie z lekką ironią. Pokazuje że szkołę tworzą nie tylko uczniowie i nauczyciele ale też rodzice, którzy często przenoszą na barki szkoły odpowiedzialność za wychowanie ich dzieci.

    Cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2021/03/728-cos-przemineo.html

  • 4 out of 5

    _extremely_books_

    Polska prowincja, gdzieś na obrzeżach większego miasta. Szkoła, nauczycielki, dyrektor… Na początku skrywany, potem akceptowany przez środowisko romans między dyrektorem a matematyczką, angażującą się społecznie i towarzysko, z bardzo skomplikowanymi relacjami rodzinnymi i niechlubną przeszłością młodzieńczych lat. Pomimo pięćdziesiątki w metryce kobieta pragnie dokonać zmian w swoim życiu. Jak te zmiany wpłyną na dalsze losy bohaterów?

    Podeszłam do niej ze względu na opis. Chciałam dowiedzieć się co wydarzyło się w niej i jakie przygody mają bohaterowie. Od samego początku ciężko było mi odnaleźć się w niej, jednak z chwilą to minęło. Mamy do czynienia z książką napisana z perspektywy kobiety. Tak też poznajemy jej losy. Skomplikowany związek nie pomaga kobiecie w życiu. Czasem wydawało mi się, że chciała to wszystko już dawno zakończyć i żyć swoim życiem. Przeciwności losu bardzo w pewnych momentach były dołujące, ale nauczycielka się nie poddawała. Wydawałoby się, że przeczyta się ją jednym tchem, ja musiałam wolniej, ponieważ autor użył trochę ciężkiego stylu. Pokazany jest ohydny wizerunek wnętrza prowincjonalnej szkoły, który nie jedną osobę demotywuje. Fabuła jest prowadzona przez autora w sposób dobry. Nie pogubiłam się czytając, co dodaje plusa. Książka zawiera w sobie elementy motywacyjne, ponieważ to w jaki sposób reagowała główna bohaterka można tak traktować w małym stopniu. Bardzo spodobała mi się książka i będę do niej wracać. Ocena 8/10

    https://www.instagram.com/p/CMz4JPepkQ-/

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *