Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualnościPowieść z Wrocławiem w tle

Powieść z Wrocławiem w tle

12 maja 2020 / Agnieszka

Historyczna stolica Dolnego Śląska to miejsce niezwykłe. Jego znaczenie kulturalne trudno przecenić. Powieść z Wrocławiem w tle dowodzi inspiracyjnej siły tego miasta.

 

Miasta potrafią inspirować, skłaniać do refleksji i stawać się natchnieniem. Wrocław rozbudza zmysły od dawna. To będące historyczną stolicą Dolnego Śląska i całego Śląska miasto posiada niezwykle bogatą historię. Zdaniem niektórych sięga ona czasów antycznych naszej ery. Czas niosący ze sobą liczne przemiany, nigdy nie oszczędzał Wrocławia. Okresy rozkwitu i prężnego rozwoju, co jakiś czas naznaczały wojny. Wrocław pokonał jednak wszystkie przeszkody i obecnie jest jednym z największych i najpiękniejszych miast leżącym na Ziemiach Odzyskanych. Nie może więc dziwić, że na temat tego miasta powstało wiele publikacji naukowych. Na jego tereny zawsze zapuszczali się również badacze minionych dziejów oraz poszukiwacze skarbów. Wrocław skrywa bowiem wiele tajemnic.

Należy podkreślić, że: Wrocław został sklasyfikowany jako miasto o znaczeniu globalnym. To wyróżnienie w X kategorii nadane przez Globalization end World Cities Research wskazuje na jego międzynarodowe oddziaływanie w zakresie ekonomii, kultury i polityki. Wrocław znalazł się również w pierwszej setce najbardziej inteligentnych miast świata. Ta adnotacja w roku 2017 i 2019 pojawiła się w raporcie IESE Cities in Motion Index. Wrocław był też Europejską stolicą kultury w roku 2016, a od roku 2019 pozostaje miastem literatury UNESCO.

Powieść z Wrocławiem w tle dowodzi inspiracyjnej siły tego miasta. Wielu wybitnych dawnych i współczesnych pisarzy oraz poetów związanych jest właśnie z tym miastem. Znaczne grono autorów, choć nigdy nie mieszkała we Wrocławiu, treści swych utworów osadza właśnie w tym mieście. To niezwykłe, w jaki sposób konkretne miejsce potrafi oddziaływać na wyobraźnie.

Poznajmy więc powieści z Wrocławiem w tle. Pozwólmy oczarować się temu miastu I związanym z nim opowieściom. Każda z nich z pewnością na długo zapadnie w naszej pamięci.

Niezwykłym klimatem Wrocławia przesycona jest „Wrocławska Tancbuda

Ta hybrydyczna, niejednolita książka, trylogia skierowana do czytelników w każdym wieku. Zebrano w niej metafizyczne i reporterskie wiersze oraz poetyckie opowiadania. Zadowoleni będą więc zarówno fani prozy, jak i poezji. Miłość i śmierć pozostaje motywem przewodnim każdej z trzech części lektury, a jest to:„ Powodzianka”,„Poczekalnia W” i „Przystań nad Odrą”. Książka z pewnością rozbudzi cenne refleksje, a nawet stanie się energetyczną inspiracją. Warto wspomnieć, że przede wszystkim ma ona stanowić swego rodzaju „pomocną dłoń” dla osób doświadczających wewnętrznych boleści. Zrozumiemy, że czasem najlepszą formą pomocy, jest trwanie przy cierpiącej osobie. Autorka wspomniała, co znajdziemy w każdej części trylogii. Jej słowa powinny zachęcić nas do lektury.

„Do przeczytania Poczekalni W zachęcam szczególnie sympatyków Zbyszka Cybulskiego. Przewija się tam jego postać i scenki filmu „Do widzenia, do jutra”. Z Powodzianki myślę, że mógłby powstać niezły film lub musical. Bo Wrocław śliczny i miłość w opowiadaniu piękna, a to wszystko w tle dramatyzmu Powodzi Stulecia. W Przystani nad Odrą dużo jest Stachury, ta część inspirowana jest jego utworem „Anatema na śmierć”. No i zachęcam: Chłopaki chwytajcie za gitary, dziewczyny za pióra i do zobaczenia na Cudnych Manowcach. Niech SIĘ tworzy pięknie to nasze Życie!” – Barbara Rejek

Czytaj dalej

Powieść z Wrocławiem w tle to „Cisza

Akcja tego psychologiczno-erotycznego dramatu z elementem kryminału toczy się w tym pięknym mieście. Jego klimat będzie oddziaływał na nastroje i uczucia bohaterów. Bardzo wyraźnie odczuje to piękna, inteligentna przedstawicielka młodego pokolenia, Maja. Od dłuższego czasu zmaga się ona z pracoholizmem i perfekcjonizmem. Nie bez powodu unika też głębszych relacji z mężczyznami. Za moment w jej uczuciowym życiu wszystko jednak się zmieni. Na jej drodze pojawi się Adam i to on postanowi spróbować uwolnić ją ze szponów zgubnych nawyków. Niestety ich relacja wielokrotnie wystawiana będzie na próby. Jednym z najpoważniejszych zagrożeń okaże się bezwzględny, zawiadujący korporacyjną machiną, szef Mai, Albert Lenkiewicz. Śledząc losy Mai i Adama, czeka nas seria nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Wrocławski klimat od początku zniewoli serce Majki, ale miłość rozbudzona we Wrocławiu, będzie musiała dowieść swojej siły. Przekonamy się, czy to uczucie naprawdę jest zdolne przetrwać wszystko. Zastanowimy się także nad trudną koniecznością wyboru pomiędzy karierą zawodową a szczęściem rodzinnym.

„Wrocławski rynek tej jesieni jest jeszcze piękniejszy niż zwykle, zaprasza mnie swoim urokiem, kusi z okien mojego nowego mieszkania. Widzę jego najpiękniejsze elementy, uspokaja mnie zabiegany Plac Solny, a właściwie to zakochany Plac Solny. Można by napisać całą historię miłosną o wszystkich tych ludziach, którzy kupują na nim kwiaty dla swoich ukochanych. (…) Boże co ja mówię, wychodzi ze mnie romantyczna dusza, choć dawno ją pochowałam! Majka, Ogarnij się”. – „Cisza”, Alicja Masłowska Burnos

Czytaj dalej

Powieść z Wrocławiem w tle może również budzić niepokój

Szczególnie jeżeli bohater będzie musiał zabić 44 osoby w „44 dni”. Ta historia zmusza do podjęcia refleksji na temat wartości i sensu ludzkiego istnienia. Tomasz Król zdaje się być przeciętną osobą. Lubi grać na pianinie, potrafi rzeźbić i wykonywać wiele innych czynności. Co prawda nie ma wytyczonego celu w życiu, ale nigdy nie zakładał kogokolwiek krzywdzić. Gdy jego przyjaciel wyznaczy mu nietypowe zadanie, wszystko się zmieni. W jednej chwili, bez głębszego zastanowienia Tomek wcieli się w rolę seryjnego zabójcy. Lista wskazująca kogo musi zabić, nie tłumaczy niczego. Musi jednak istnieć jakiś ukryty cel. Jedną z ofiar ma stać się mieszkająca we Wrocławiu pani fotograf, Joanna Gardner. To ona dojrzy w swoim oprawcy ukryte cierpienie. Wykonane przez Joannę zdjęcie, zdradzi wiele, ale rozgryzanie jego uczuć nie ma większego sensu. Tomek będzie mordował bez wyrzutów sumienia. Refleksja nad tym, czego dokonuje, obudzi się w nim dość późno. Wówczas będzie musiał wybrać, czy zaspokoić ciekawość i zakończyć akcje, czy ukoić sumienie i przestać zabijać. Ta jedyna w swoim rodzaju powieść przepełniona jest symbolami. Do lektury powinna zachęcać początkowa oziębłość Tomasza zobrazowana przez poniższe cytat.

„Wieczorem Król siedział w przy pianinie, trzymając w prawej ręce listę. Kolejną osobą była Joanna Gardner. Nazwisko mogło wskazywać na to, że miała zagraniczne korzenie, bądź w ostateczności jej mąż. Tomasza czekała kolejna podróż do jednego z największych polskich miast. Kolejny dramat miał wydarzyć się we Wrocławiu. Pianista spojrzał na adres i automatycznie go zapamiętał. Następnie wstał i położył listę tuż przy zdjęciu swego ojca.(…) Po chwili adoracji wizerunku swojego przodka poszedł do swojego pokoju, aby się spakować i pójść wcześniej spać. Tego wieczoru czuł pewną ulgę, która mogła być gwarantem spokojnego snu”. – „44 dni”, Daniel Hurlak

Czytaj dalej

Powieści z Wrocławiem w tle pisze Jolanta Maria Kaleta. Autorka cyklicznie stara się odkrywać przed czytelnikami tajemnice skrywane przez Dolny Śląsk. Powojenne skarby podobno tkwią tam do tej pory.

Powieść z Wrocławiem w tle oparta na faktach historycznych to „Wrocławska Madonna

Poznamy arkana tajemniczego zniknięcia z kaplicy arcybiskupa Wrocławskiego obrazu Łukasza Cranacha. Jedynie przypadek sprawił, że kustosz zbiorów archidiecezjalnych usłyszał z ust konserwatora zabytków z Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, że renesansowy obraz Madonny to jedynie doskonały duplikat. Dynamiczna, pełna zaskoczeń fabuła pozwoli nam obserwować poszukiwania dzieła. Nie będzie to proste zadanie, ponieważ akcja toczy się za czasów pokrętnej Polski Ludowej. Wrocławski historyk sztuki, Marek Wolski postanowi zmierzyć się z tym wyzwaniem. W tym celu skorzysta z intrygi uknutej przez kościół i wyjedzie z Polski. Jego radość nie będzie jednak trwać długo. Pomimo odnalezienia śladów obrazu, będzie musiał zmierzyć się z enerdowskimi służbami specjalnymi, nieufnym wobec Polaka społeczeństwem oraz działającymi poza prawem agentami polskich służb specjalnych. Należy wspomnieć, że w niedługim czasie po opublikowaniu powieści, obraz się odnalazł. Pisarka z dumą wspomina ten moment:

„Wrocławską Madonną – ledwo napisałam książkę, a obraz się odnalazł. (…) o Madonnie napisałam tylko ja”. – Jolanta Maria Kaleta

Czytaj dalej

Powieść z Wrocławiem w tle przybliżająca tajemnicę legendarnego skarbu to natomiast „Złoto Wrocławia

Inspiracją tej książki stało się złoto Banku Breslau. Sięgnąć po ten drogocenny dobytek próbowało wielu. Nikomu jednak nie udało się wskazać miejsca ukrycia łupu. Cofniemy się do stycznia 1945 roku. W Festung Breslau trwają przygotowania do odparcia ataku Armii Czerwonej. Oficerowie Abwerhy i SS zamierzają niepostrzeżenie wywieźć i ukryć złote depozyty Banku Breslau. Złoto rzeczywiście zniknie, a po zakończeniu wojny wyda się, że nikt już o nim nie pamięta. Szybko okaże się jednak, że to jedynie pozory. Gdy w ręce Tadeusza Niezgody, obejmującego stanowisko pracownika wrocławskiego aparatu bezpieczeństwa, trafią zeznania dotyczące ukrycia skrzyń, zapragnie po nie sięgnąć. To dlatego nie zawaha się zniszczyć związanego ze sprawą Oskara Sarny i jego rodziny. Historia zatoczy jednak o wiele szersze koło. Dzięki lekturze poznamy istotne wycinki minionej wojennej rzeczywistości.

„W „Złocie Wrocławia”, choć to beletrystyka, ale oparta na wielu faktach. Niektórzy bohaterowie mieli swoje pierwowzory w rzeczywistości – były esesman Bruno Ebert i major SB Tadeusz Niezgoda – czerpali pełnymi garściami z realnych życiorysów osób zamieszanych w ukrywanie i poszukiwanie złota”. – Jolanta Maria Kaleta

Czytaj dalej

Zaprezentowane pozycje dowodzą, że książki z Wrocławiem w tle potrafią dostarczać silnych wrażeń. Niezwykły klimat tego miasta doskonale dopełnia fabułę każdej historii, o czym warto osobiście się przekonać.