Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualnościO emocjach przed premierą z Moniką Jagodzińską

O emocjach przed premierą z Moniką Jagodzińską

20 marca 2018 / Agnieszka
Rozmowę z autorką książki „Wiara Nadzieja Miłość” poprowadziła Agnieszka Krizel (recenzje Agi), której blog objął patronatem książkę Moniki Jagodzińskiej. Witaj Moniko. Spotykamy się przy okazji najbliższej premiery Twojej drugiej książki „Wiara, Nadzieja, Miłość”, której mam przyjemność patronować medialnie. Jak się czujesz, jako autorka wypuszczając swoją drugą książkę w świat?

Witam. Na samym początku chciałabym podziękować za wzięcie mojej książki pod swoje skrzydła i objęcie jej patronatem. Odpowiadając na pytanie, muszę przyznać, że czuję się jednocześnie podekscytowana i dumna, jak i zdenerwowana. Pierwsze uczucia związane są z tym, że nie mogę się doczekać, jak książka się przyjmie. Dumna jestem, bo jest to coś, co sama stworzyłam, nad czym pracowałam i udało mi się tę pracę doprowadzić do końca. Z jakim efektem? Tu właśnie odczuwam zdenerwowanie. Przy pierwszej książce również się stresowałam, bo było to dla mnie coś nowego i w ogóle nie miałam pojęcia, czy w jakimkolwiek stopniu przypadnę komukolwiek do gustu. Jak się okazało, „Cykl” zgarnął bardzo ładne opinie. Z tego względu druga książka stanowi swego rodzaju wyzwanie, czy nie zawiodę i czy podtrzymam opinię.

W najnowszej powieści podejmujesz bardzo aktualny temat. Problemy młodzieży są Ci znane z autopsji. Czym dla Ciebie osobiście jest ta książka?

Ta książka jest dla mnie szczególnie ważna. To nie tylko opowieść o Dianie, która miała problem. Ta powieść ma w sobie coś więcej. Jest to bowiem historia pisana na podstawie prawdziwych przeżyć. Czyich? Nieistotne.
Wiele opisanych zdarzeń, w większym lub mniejszym stopniu wydarzyło się naprawdę. I właśnie to, moim zdaniem, jest sercem tej powieści – fakt, że nie jest to tylko wymysł.
Co więcej, tak jak zauważono w pytaniu, poruszony przeze mnie temat jest jak najbardziej aktualny, jednak moim zdaniem za mało „znany” i pomijany jako mnie istotny. Są przecież ważniejsze sprawy i większe problemy, niż niechęć do jedzenia. Może i tak. Sęk w tym, że nie do końca jest tak, jak się może wydawać i właśnie to usiłowałam przekazać, pisząc „Wiarę, Nadzieję, Miłość”. Czy mi się udało? Ocenę pozostawiam czytelnikom.

dalsza część rozmowy z Moniką Jagodzińską na stronie