Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualnościNić Ariadny – recenzja książki

Nić Ariadny – recenzja książki

9 stycznia 2019 / Agnieszka
Główną bohaterką książki jest Monika, która budzi się w szpitalu z kompletną amnezją. Nie pamięta kim jest, nie rozpoznaje otaczających ją ludzi, nie wie co robiła. Szybko jednak okazuje się, że ktoś na nią poluje. Z czasem rodzi się jednak inne pytanie: czy Monika na pewno jest zwierzyną, czy może była także łowcą?

I odpowiedzi na te pytania poszukujemy razem z bohaterką przez lwią część książki. Poszukujemy jej zaginionej tożsamości, składamy mozolnie powoli pojawiające się elementy układanki. Na początku Monika to dla nas po prostu dziewczyna, która w wyniku upadku ze skarpy podczas biegania doznała obrażeń mózgu, przez co straciła pamięć. Wiemy, że lubi muzykę i nie może żyć bez kawy. Kim okaże się na końcu tego tomu? Żeby się tego dowiedzieć, musicie sięgnąć po książkę.

Motyw utraty pamięci i poszukiwania własnej tożsamości jest każdemu znany, zarówno z kartek jak i z ekranów – małego i dużego. Muszę przyznać, że jest to interesujący temat, jednak przeważnie łączy się on z wartką akcją. Nie w tym przypadku. Kilka razy dochodzi do pewnych epizodów, w których pojawia się adrenalina, jednak zdecydowaną większość książki spędzamy razem z Moniką na poznawaniu samej siebie, czytając o jej przemyśleniach i śledząc odruchy, które stopniowo ujawniają jej prawdziwą tożsamość i osobowość. Książka płynie po wodach narracji powoli, nie spieszy się nigdzie, wprowadza nas bardzo dokładnie w każdy szczegół. I jest to moim zdaniem zdecydowany plus. 

Czytaj dalej

Jeżeli już mowa o narracji, to wspomnę jedynie, że pojawia się w książce także druga postać, z której perspektywy możemy śledzić wydarzenia. Nie powiem jednak nic więcej, ponieważ ujawniając jej tożsamość zdradziłbym zbyt dużo fabuły. A odkrywanie tejże w towarzystwie Moniki jest przyjemne.

DRUGA CZĘŚĆ POWIEŚCI  „NIĆ ARIADNY”

W każdym medium ceniłem sobie bardzo bohaterów, którzy zaczynali od początku. Motyw „od zera do bohatera”, często spotykany w kinie, grach komputerowych czy właśnie w literaturze, głównie sensacyjnej i fantastycznej. Obserwujemy rozwój bohatera, jego szkolenie, wyciąganie wniosków, samodoskonalenie. Obserwujemy pierwsze sukcesy, cieszymy się z dużych zwycięstw. W pewnym sensie motyw utraconej pamięci serwuje nam tego typu wydarzenia. Nie dosłownie, bo postać w zasadzie była już, nazwijmy to w uproszczeniu, w pewnym punkcie swojego rozwoju. Poprzez utratę pamięci niejako cofa się we własnym rozwoju, jednak nie uczy się rzeczy od podstaw, a jedynie przypomina sobie to, co już potrafi. A Monika wydaje się potrafić całkiem sporo. I warto dowiedzieć się, co odkryła.

Recenzja napisana przez Piotra Walerowskiego  – „Światy alternatywne”.