Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualności„Kot czyta nie błądzi” – realizacja szkolnego projektu edukacyjnego

„Kot czyta nie błądzi” – realizacja szkolnego projektu edukacyjnego

12 czerwca 2017 / Agata
Lucyna Małolepsza, autorka humorystycznego zbioru opowiadań – „Czarny kot w walizce”, wpadła na pomysł, jak zachęcić dzieci, by sięgały po książki.

Nie można zaprzeczyć, że czytanie pozytywnie wpływa na rozwój emocjonalny dzieci. Czytanie jako jedna z najprzyjemniejszych form spędzania wolnego czasu, pobudza wyobraźnie, uczy tworzenia pięknych wypowiedzi, kształtuje czytelnicze gusta. Dorosłych nie trzeba przekonywać, że warto sięgać po książki, ale jak zachęcić dzieci?

Skąd pomysł, by pokazać dzieciom jak powstaje książka?

Lucyna Małolepsza, polonistka i wicedyrektorka SP nr 6 w Płocku, wpadła na pomysł, jak zachęcić dzieci, by sięgały po książki. Okazuje się, że jak powiedziała polonistka nie wystarczy stanowczo powiedzieć „czytajcie”. Stopniowe rozbudzanie ciekawości okazało się niebywale trafionym pomysłem, który pokazał dzieciom jak powstają książki – co się z nimi dzieje, zanim trafią w ręce czytelnika.

W ten właśnie sposób powstał projekt mający przekonać młodych czytelników, by zaglądali do książek – „Kot czyta, nie błądzi”.

Dlaczego właśnie Kot?

Kot nie bez przyczyny pojawił się w nazwie projektu. Elementem, bez którego akcja nie mogłaby zakończyć się powiedzeniem, stała się oczywiście książka. Książka nie byle jaka. „Czarny kot w walizce” to humorystyczny zbiór opowiadań napisany przez polonistkę i wicedyrektorkę Lucynę Małolepsza. Okładkę książki oraz ilustracje przygotowała nauczycielka plastyki Dorota Nadrowska-Guściora.

Lucyna Małolepsza wspomniała, że opowiadania zebrane w książce:
są historiami, które wydarzyły się naprawdę podczas wojaży po Polsce i świecie. Łączy je jedno – pech. Stąd w tytule czarny kot.”

Tytułowy kot stał się więc symbolem projektu „Kot czyta, nie błądzi”, i możemy być pewni, ze nikomu nie przyniósł pecha.

Jakie atrakcje towarzyszyły innowacyjnemu projektowi – „Kot czyta, nie błądzi”?

Od momentu gdy szkole udało się zachęcić wydawnictwo „Psychoskok” z Konina do wydania książki Lucyny Małolepszej, czas zaczął płynąć nieco przyjemniej.

Uczniowie mieli okazję podążać szlakiem książki. Zwiedzili wydawnictwo, odwiedzili drukarnię, hurtownię książek, studio nagrań (powstanie bowiem również audiobook), księgarnię oraz bibliotekę. Wizyty uczniów rejestrowała kamera, dzięki czemu po zakończeniu projektu powstanie film edukacyjny „Tropem książki”.

Ponadto w szkole odbyły się liczne wydążenia, a pośród nich: Lekcja przyszłości” z użyciem dronów oraz pokazami wirtualnej rzeczywistości zorganizowana przez PKN Orlen.Biletem wstępu była przeczytana książka. Uczniowie przygotowali również ścianę cytatów, które zawisły na ścianie szkoły, odbyły się liczne konkursy oraz Festiwal Nauki, w ramach którego można było wybrać się na lekcje „Ogrodnictwa”  wyruszyć w „Podróż do przeszłości – gdy rodzice byli mali”,   czy „Wydrukować sobie książkę” przy użyciu drukarek 3D za, dzięki specjalistą z Orlenu.

Wielki finał z książką „ Czarny kot w walizce”

Wszystko zaczęło się od zbioru opowiadań „Czarny kot w walizce” i na nim się zakończyło.  8 czerwca 2017 roku w Szkole Podstawowej nr 6 w Płocku przy ul. 1 Maja 11, o odbyło się spotkanie poświęcone promocji książki.

Lucyna Małolepsza prezentowała uczestnikom spotkania książkę. Nie zabrakło także czasu na podsumowanie prac nad szkolnym projektem edukacji czytelniczej „Kot czyta, nie błądzi”;

Spotkanie poprowadziła prezenterka i dziennikarka Telewizji Polskiej – pani Monika Andrzejczak.

Książkę „Czarny kot w walizce” patronatem objęły: Subiektywne recenzje, Zaczytana w książkach, PKN Orlen.

Na temat książki „Czarny kot w walizce” – dziennikarka i prezenterka telewizyjna Monika Andrzejczak

Czytałam tę książkę i czułam się jak na wakacjach! Autorka przemierza nie tylko utarte turystyczne szlaki, ale też z rozkoszą myszkuje po zakamarkach świata.

Plastycznym  słowem oddaje urodę miejsc – nawet tę wątpliwą. Zdjęcia podsycają apetyt na wspólną podróż i zdradzają wrażliwe oko na piękno i prawdę.

Po odwróceniu ostatniej kartki długo tęskniłam za przygodami Lusi i Generała, a mięśnie brzucha odczuwały wybuchy śmiechu.

A skąd tu się wziął czarny kot? Miaauu… A psik!!!