Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualnościKażdy z nas jest wyjątkowy – nieważne jak nisko siebie ocenia

Każdy z nas jest wyjątkowy – nieważne jak nisko siebie ocenia

16 kwietnia 2018 / Agnieszka

Monika Jagodzińska – pisarka młodego pokolenia to niespełna 20-letnia dziewczyna, która swój debiut na rynku wydawniczym zainicjowała publikacją „Cyklu” z gatunku fantasy. Obecnie jednak zdecydowała się na coś bardziej współczesnego. Wydała powieść pt. „Wiara, nadzieja, miłość” poruszającą problemy związane z brakiem akceptacji ze strony otoczenia i rodzącą się anoreksją. Serwis Kulturalne Rozmowy ma zaszczyt być patronem medialnym powieści, z czego jestem niezwykle dumna. Autorka opowiada mi o tym, w jakich okolicznościach zrodził się pomysł na fabułę oraz o swojej misji jako pisarki. Będzie też o kosmetologii, gdyż Monika studiuje właśnie ten kierunek. Zapraszam, będzie interesująco.

Sylwia Cegieła: Pytanie na rozgrzewkę: kim jest Monika Jagodzińska?
Monika Jagodzińska: Niespełna dwudziestoletnią dziewczyną pochodzącą z niewielkiej miejscowości koło Krotoszyna, obecnie zamieszkałą w Kaliszu, gdzie też studiuję kosmetologię. Jak widać, kierunek nie jest związany z pisarstwem, a to dlatego, że mam bardzo rozbieżne zainteresowania. Zawsze tak było. Jeśli chodzi o charakter to też nie jest on jednoznaczny – obok wrażliwości i chęci pomocy innym stoi upartość, zawziętość. Kiedyś usłyszałam, że jestem kontrowersyjna w związku z tatuażami które mam na ciele a których nikt się po mnie nie spodziewał. Zawsze staram się kreować własną ścieżkę i iść nią do końca, mimo niepowodzeń.
 
S.C.: Kiedy poczułaś, że pisanie to jest to? Kiedy nastąpił przełom?
 
M.J.: Od kiedy pamiętam ciągnęło mnie do pisania. Już jako mała dziewczynka coś tam „skrobałam” i już wtedy planowałam napisać coś większego, co będę mogła wydać. Nie ukrywam, miałam pewnego rodzaju niepowodzenie. Wzięłam się za tworzenie już czegoś na poważnie, lecz w pewnym momencie doszłam do wniosku, że nie potrafię, nie umiem pisać i nie będę tego robić. Przełomem były słowa mojej polonistki z pierwszej klasy liceum, która stwierdziła, że mam spróbować napisać opowiadanie na konkurs, gdyż wyglądam jej na kogoś, kto pisze. Z pewnym oporem, ale się zgodziłam. I tak stopniowo zaczęłam się przełamywać. Zaczęłam pisać opowiadania. Z czasem wpadł mi pomysł na mój pierwszy zbiór opowiadań „Cykl”, który wiedziałam, że chcę wydać.