Kategorie produktów
Wydawnictwo PSYCHOSKOKWydawnictwo PsychoskokAktualnościCień nazistowskiego złota w powieściach Jolanty Marii Kalety

Cień nazistowskiego złota w powieściach Jolanty Marii Kalety

5 stycznia 2018 / Agata

W czasie II wojny światowej naziści bezkarnie grabili polskie dobra. Cień nazistowskiego złota odnajdziemy w powieściach wrocławskiej pisarki.

II wojna światowa była największym konfliktem zbrojnym w historii świata. Szacuje się, że zginęło w niej ponad 70 milionów ludzi. Polska uciemiężona przez wrogie siły chyliła się ku upadkowi. Okupanci podejmowali okrutne w skutkach działania, by ugruntować swą przewagę. Duch walki nigdy nie pozwolił jednak zwątpić Polakom. Walczyli do końca wierząc, że ochronią Ojczyznę.

Jak wiemy, w 1945 roku, wojna została oficjalnie zakończona. Dokonywany bilans strat, stopniowo ukazywał rozmiar zniszczeń. Na jaw wyszła również grabież polskich dóbr kultury. Przez cały okres trwania wojny, III Rzesza plądrowała polski dobytek. Nie istnieje miejsce na terenie Polski, które nie poznało niszczycielskiej siły nazistów. W celu wzbogacenia nie cofali się oni przed niczym. Zawłaszczali majątki najbogatszych oraz cenne przedmioty posiadane przez zwykłych obywateli. Na chwilę obecną nikt nie jest w stanie oszacować, jaki majątek przejęła III Rzesza. Na temat wielu skradzionych państwowych i prywatnych zbiorów sztuki, wiadomo coraz więcej. Kosztowności zagrabionym obywatelom nie sposób jednak wycenić.

Grabież zbiorów Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, 1944 (Wikipedia)

Raport odnośnie do grabieży dóbr, opublikowany w 1945 roku przez Rząd RP, wstrząsnął opinią publiczną. Podobno wartość rynkowa zrabowanych dzieł sztuki w latach 1939–1945 wynosi około 30 mld dolarów. O jakiej kwocie mówilibyśmy, gdyby zliczyć wszystko?

Na to pytanie najpewniej nie poznamy odpowiedzi. Możemy być jednak pewni, że wiele tajemnic nie zostało jeszcze odkrytych. Naziści próbowali bowiem ukryć skradziony majątek. Na terenie Polski nadal mogą znajdować się nieodnalezione schowki. Szczęśliwcy, którym będzie dane tego dokonać, na pewno się nie zawiodą. Najpewniej mówimy bowiem o złocie, brylantach, drogocennych kosztownościach i unikatowych przedmiotach.

Oczywiście nie wielu z nas zdecyduje się na samodzielne poszukiwania. Nie oznacza to jednak, że cokolwiek musi nas ominąć. Cień nazistowskiego złota odnajdziemy w powieściach wrocławskiej pisarki. Jolanta Maria Kaleta odkrywa przed Czytelnikami tajemnice Dolnego Śląska. Teren ten pełen jest poniemieckich schowków.

Rozpoczynając swą przygodę z literacką fikcją, pisarka zaprosiła Czytelników w Góry Sowie. Właśnie tam, a dokładnie „W cieniu olbrzyma” toczy się akcja pasjonującej powieści. Zainteresowani tematyką II wojny światowej z pewnością powinni sięgnąć po tę pozycję. Autorka, odwołując się do faktów historycznych, wysnuwa wiele hipotez na temat znaczenia kompleksu Riese. Podobno ta tajemnicza budowla do dziś skrywa tajemnice. Główna bohaterka powieści, Antonina, w roku 1946 przybędzie do Jedliny Zdrój. W tej niewielkiej miejscowości nadal wyczuwalne jest piętno wojny. Najpewniej dlatego bohaterka nie zdoła rozpocząć nowego, spokojnego życia. Marzy jednak, że natrafi na ślad ojca, który pod koniec wojny został wywieziony do pobliskiego obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen. Należy wiedzieć, że więźniowie tego obozu pracowali przy budowie Olbrzyma. Akcja powieści pozwoli nam zejść do wykutych w skale bunkrów i korytarzy. Podobno uciekający Niemcy, ukryli gdzieś skrzynie z kosztownościami.

Wspomniana książka z pewnością wciągnie nas bez reszty. Właśnie dlatego, wielu zechce powrócić do kompleksu Riese. Będziemy mogli tego dokonać, ponieważ autorka również postanowiła „wrócić”. Dzięki powieści „RIESE. Tam, gdzie śmierć ma sowie oczy” znów staniemy „W cieniu Olbrzyma”. Odnajdziemy również dalsze losy poznanych bohaterów, choć jest to zupełnie nowa historia. Tym razem przeniesiemy się do Głuszycy. Do tej niewielkiej miejscowości położonej na terenie Gór Sowich, jesienią 1946 przybędzie zagadkowy mężczyzna. Jak łatwo odgadnąć, realizuje on tajną misję. Chce poznać tajemnice wykutych w skałach sztolni. Podobne zamiary ma dowództwo NKWD oraz Urząd Bezpieczeństwa w Wałbrzychu. By przekonać się, co z tego wyniknie, będziemy czekać do roku 1992. Wówczas do Głuszycy przybędzie sędzia Laura Szeliga. W jej ręce wpadną dokumenty dowodzące, że jej ojciec nie był tym, za kogo się podawał. Chcąc poznać prawdę, zdecyduje się drążyć temat. Szeliga odkryje tragiczną przeszłość rodziców i innych mieszkańców Głuszycy. Przekonuje się również, że tajemniczy kompleks Riese nadal popycha do zbrodni.

Kompleks Riese – podziemne miasto w Górach Sowich

Naszą uwagę na pewno przykuje powieść „Złoto Wrocławia”. Cyklicznie, media donoszą o odkrytym „złoty pociągu” i skrywanych przez niego skarbach. Podobne wieści nikną niestety równie szybko, jak się pojawiają. Jolanta Maria Kaleta zdołała jednak zlokalizować „Złoto Wrocławia”. Fabuła jest inspirowana legendarnym już złotem Banku Breslau. Niektórzy przyjmują, że zostało ono wywiezione z Prezydium Policji przy Podwalu pod koniec 1944 lub na początku 1945 roku. Jak było naprawdę? Niezbitych dowodów nie ma, ale zainteresowani zagadnieniem wysnuli parę hipotez. Ich zdaniem dobytek mógł zostać ukryty w kilku miejscach. Typuje się szczelinę pod Śnieżką, a nawet wzgórze Sobiesz pod Piechowicami. Jolanta Maria Kaleta pozwoli nam cofnąć się do roku 1945 i zbliżyć do prawdy. W ówczesnym czasie niewielka grupa oficerów Abwehry i SS zorganizuje tajną akcję. Zdołają wywieźć i ukryć skrzynie zawierających złote depozyty Banku Breslau. Po zakończeniu wojny zdarzenie to zdaje się nikogo już nie interesować. Nie dajmy się jednak oszukać. To tylko pozory. Niejaki Tadeusz Niezgoda postanowi odnaleźć złoto. Pragnienie wzbogacenia zawładnie nim do reszty. Stopniowo tajemnica ukrytego złota zacznie zataczać coraz szersze kręgi.

Łaknący niezapomnianych przygód powinni sięgnąć także po kolejną książkę autorki. Powieść „Pułapka” pozwoli nam wyruszyć na poszukiwania „Szczeliny Jeleniogórskiej”. Podobno ten poniemiecki schowek skrywa niewyobrażalne bogactwo. Złoto, brylanty, dzieła sztuki i wiele innych kosztowności. Na poszukiwania skarbu zdecydują się braci Czarnowscy wraz z żonami. Nie minie moment, a pozyskają informacje, że schowek mieści się w Górach Izerskich. Przyłączy się do nich Justus Schwarz, obywatel RFN, wraz z polskim wspólnikiem oraz dziennikarz, Jacek Sulima. Majątek mami. Każdy chce przecież zapisać się na łamach historii jako odkrywca „szczeliny jeleniogórskiej”. To zadanie przerośnie jednak najśmielsze oczekiwania poszukiwaczy. By sięgnąć po skarb, bohaterowie będą musieli zmierzyć się z ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Ponadto na ich drodze staną nietypowi mieszkańcy Gór Izerskich. Co z tego wyniknie? Przekonamy się w trakcie lektury, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. Niektórym za błędne decyzje przyjdzie zapłacić wysoką cenę.

Tropem tajemnic Szczeliny Jeleniogórskiej

Skarby skradzione podczas wojny kuszą wielu. Istnieje jednak jeden, o którym trudno zapomnieć. „Strażnik Bursztynowej Komnaty” to powieść, która przybliży nam prawdę na temat jednej z największych tajemnic II wojny Światowej. Tytułowa Bursztynowa Komnata podobno mieści się na Dolnym Śląsku. Autorka odwołując się do prawd historycznych, zabierze nas w niezwykłą podróż. Ewa Rylska, historyk z zawodu, po zagadkowej śmierci swego męża, postanowi rozwikłać zagadkę. Chce wiedzieć, dlaczego zginął jej partner i czemu policja i prokuratura unika sprawy. Nie minie moment, a Rylska trafi na ślad cennej wskazówki. Informacji niezwykle wartościowej, skoro może prowadzić do ósmego cudu świata. Bohaterka nie wie, że zgłębianie tematu może narazić ją na niebezpieczeństwo. Jej osobą zacznie interesować się emerytowany major kontrwywiadu MSW, Mateusz Popiel. O tym, czy ostatecznie uda się odnaleźć Bursztynową Komnatę przekonamy się w trakcie lektury.

Bursztynowa Komnata – poznaj ukrytą prawdę

Jolanta Maria Kaleta oferuje Czytelnikom niezapomniane wrażenia. Sięgając po książki autorki, możemy być pewni, że odkryjemy wiele tajemnic. Autorka cyklicznie dowodzi, że Dolny Śląsk kryje wiele zagadek. Podążając ich śladem, odkryjemy wiele na temat historii własnego kraju. Dzięki powieściom autorki dowiemy się, gdzie ukrywana była „Wrocławska Madonna”, „Kolekcja Hankego” i wiele, wiele innych, drogocennych skarbów.

Odkryj tajemnice Dolnego Śląska